Ricotta z serwatki – Zrób sobie ser!

Napisane Wrzesień 23, 2012 przez Klaudyna w Indeks | | 28 comments

Dzień dobry,

Dziś w Zrób Sobie Ser, chciałam Wam pokazać, w jaki sposób przygotować pyszny ser ricotta.

Będziemy do tego celu używać tego, co zostało z przygotowania innych serów: serwatki. Nie musicie więc specjalnie kupować mleka, wystarczy odstawić trochę serwatki np. po tym, jak zrobicie twarożek. Świeża, domowa ricotta jest nie-sa-mo-wita, w niczym nie przypomina bezsmakowej ricotty z kubełka w supermarkecie. Jest delikatna, kremowa,taka trochę jakby.. orzechowa? Gdybyście przygotowywali ją w zbyt wysokiej temperaturze, będzie miała taki charakterystyczny, lekko „dymny” posmak – mi to bardzo podpowiada, dlatego czasem specjalnie gotuję ją zbyt długo:-)

Tradycyjnie ricotta to właśnie ser przygotowywany z serwatki: często tej, która została porobieniu mozarelli. Przygotowywanie ricottty w porównaniu z innymi procesami serowarskimi jest bardzo proste, łatwe i przyjemne – ricotta jest dowodem  na ludzką pomysłowość oraz umiejętność zarządzania resztkami: pełną białka serwatkę skwasza się jeszcze raz (koagulatem jest tutaj sok z cytryny albo ocet winny) – efektem jest fantastyczny, delikatny serek o bardzo wielu zastosowaniach.

Zapraszam!

Z każdych 5 litrów sera jakie przetworzę zostaje mi około 4 – 4.5 litra serwatki – można wykorzystywać ją na wiele sposobów, ale ricotta jest chyba najfajniejszym i najprzyjemniejszym:-) Robię ją „na oko”, często dolewając litr lub półtorej mleka – wtedy otrzymuję większą ilość sera – oczywiście, możecie spróbować zrobić ricottę na samym mleku (pełnotłustym mleku pasteryzowanym), jeśli jednak macie dostęp np. do świeżego mleka od krowy, moim zdaniem dużo ekonomiczniej jest zrobić inny ser, a potem przygotować taką ricottę.

Zdecydowałam się na przepis serwatkowy też z innego powodu: w sieci można znaleźć dużo przepisów na ricottę z pełnego mleka (oczywiście ma to sens, ale jest pewnym wypatrzeniem idei ricotty, czyli „jedzeniowego recyklingu”) – jeśli ktoś z Was przygotuje chociaż jeden ser, prawdopodobnie zostanie z dylematem pt „co począć z serwatką” – ricotta jest bardzo fajną alternatywą.

Jedna uwaga: serwatka do ricotty powinna być świeża i słodka – skwaśniała się już do tego nie nadaje. Najlepiej jest wykorzystać jeszcze ciepłą serwatkę lub taką, która stała około 2 godziny (bardzo szybko się ukwasza).

Kiedy przygotowujemy ricottę, cały dom wypełnia się charakterystycznym, delikatnie migdałowym aromatem mleka.. dla mnie jest świetny!

Gorąco polecam spróbować!

Ser ricotta – przepis na ser ricotta na serwatce

ricottę można zrobić z mleka koziego, krowiego, owczego etc.

Składniki:

  • serwatka (ja używam tego, co mi zostało: około 4.5 litra)
  • mleko, najlepiej pełnotłuste, pasteryzowane w niskiej temperaturze (1 – 1.5 litra)
  • 2-3 łyżki octu winnego (5% kwasowości)
  • opcjonalnie: kultury bakterii mezofilnych

 

Serwatkę podgrzewamy z mlekiem do temperatury 90 stopni – jednym słowem, powinna być bardo gorąca, ale jeszcze nie wrzeć.

Dodajemy ocet winny, gotujemy przez około 5 minut ciągle mieszając, żeby serwatka się nie przypaliła. Jeśli doprowadzicie serwatkę do wrzenia, ricotta może mieć taki lekko dymny posmak, mi to pasuje!:)

Ostrożnie (!) przelewamy ricottę na chustę serowarską (chusta może być na durszlaku położonym na zlewie, lub nad wiadrem) – ja używam do tego celu grubo tkanej chusty serowarskiej albo takiego „rożka serowarskiego” z tworzywa. Pozwalamy,aby serwatka odciekła – kawałeczki ricotty są bardzo, bardzo małe.

Kiedy serwatka w miarę odcieknie (można podnosić chustę do góry, wtedy odcieka szybciej) ostrożnie unosimy chustę, zawiązujemy jej końce tak,żeby stworzyła się sakiewka i gdzieś ją zawieszamy – ja wkładam pomiędzy końce długą łyżkę, łyżkę opieram o wiaderko i pozwalam ricottcie odciekać kilka godzin lub całą noc.

Gotową ricottę możemy zjeść od razu, przechowywać w lodówce, lub, tak jak w przypadku creme fraiche, dodać do niej kultur bakterii, aby wzbogacić smak.

To tyle, proste, prawda?:)

Smacznego!

 

 

Podobał Ci się post? Podziel się!

The following two tabs change content below.

Klaudyna

Chcesz wiedzieć więcej? Zamów moją książkę: Ziołowy Zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu! Podobał Ci się ten post? podziel się jego treścią z innymi! Możesz też rozważyć subskrypcję Zakątka i być na bieżąco z kolejnymi postami!

28 Komentarze

  • Jolanta SzyndlarewiczWrzesień 25, 2012 at 09:14Odpowiedz

    Proste, a nawet bardzo proste:) …a ile niej więcej wychodzi tej ricotty z tej ilości serwatki??
    Ja jak do tej pory jadłam tylko ricottę z pudełka supermarketowego, przyznam szczerze, zę jak dla mnie jest mdła i dopiero po połączeniu z jakimś innym składnikiem nabiera smaku …ale taka domowa mnie ciekawi, bo często mam właśnie problem co zrobic z serwatka:) pozdrawiam

  • AleksandraPaździernik 8, 2012 at 20:01Odpowiedz

    Nieśmiało odzywam się po raz pierwszy, choć czytam Cię od dawna i zawdzięczam wiele inspiracji, nie wspominając już o tym, jak często nasze ścieżki w Krakowie się krzyżują :)

    Mój Pan i ja urządziliśmy sobie pierwszy serowarski weekend naszego życia i z 6 litrów mleka stworzyliśmy świetny (jak na pierwszy raz i chyba nie do końca umiejętne przemieszanie skrzepu) ser a la koryciński oraz ricottę. Oba z Twojego przepisu. I oba świetne!

    Odnośnie ricotty mam jednak jedną uwagę i pytanie: jakim cudem po gotowaniu serwatki z mlekiem i zakwaszaniu jej octem od razu przelałaś zawartość garnka do chusty? My po wieczornym gotowaniu stwierdziliśmy, że serowych „kłaczków” jest o wiele za mało, by to zrobić i przestudziliśmy całość aż do rana – dopiero wtedy ma chuście miało co osiąść.

    Tak czy inaczej – wciąga niesamowicie. I kusi, by jak najwięcej wracać do korzeni.

    Życzę wielu twórczych inspiracji i wielu kolejnych pięknych zdjęć!

    • AtriaPaździernik 10, 2012 at 17:25Odpowiedz

      Hej,hej!

      Pewnie,że fajnie!:)

      Co do ricotty, to nie wiem, może to zależy od mleka?

      Czasem osiada mniej,czasem więcej” robię tak,że dodaję i jeszcze sobie mieszam przez kilka minut.. jest bardzo,bardzo gorące, ale jest co zbierać.

      Raz mi się zdarzyło,że były tylko maleńkie grudki,ale to wtedy, jak roibłam na samej serwatce…

      Zapraszam po więcej przepisów, w listopadzie będziemy robić na blogu cheddar!:)

  • cho_mikPaździernik 22, 2012 at 08:32Odpowiedz

    Ja robiłem dwa podejścia, oba z samej serwatki. Octu (zwykłego, spirytusowego) dodawałem na oko, ale mogło być 2-3 łyżki. Raz aż zagotowałem i nie zauważyłem niczego, co by mogło osiąść na chuście (w tej roli wystąpiła pielucha tetrowa).

    Co mogłem robić źle? Czy mleko jest wymagane? Czytałem, że nie, ale się nie upieram.

    • AtriaPaździernik 23, 2012 at 18:34Odpowiedz

      Właśnie wiem,że teoretycznie da się robić z samej serwatki i też próbowałam dwa razy,ale mi nei wyszło. Tak jakby, kurczę, było tylko trochę mętnego osadu.. nie wiem z czego to wynika, jeśli chcesz,napsiz maila,prześlę Ci skan przepisu z serwatką (ale mi nie wyszło,dlatego używam też mleka dodatkowo i jest ok!)

      • cho_mikPaździernik 23, 2012 at 20:23Odpowiedz

        Na razie dzięki, spróbuję wg Twojego przepisu (z mlekiem) i mam nadzieję, że wyjdzie. Dam znać :)

  • Eryk OrłowskiMaj 7, 2013 at 10:50Odpowiedz

    gdzie jest miejsce na opcjonalne bakterie i jak o się ma do gotowania, gdybym zdecydował się dodać?

    mam takie coś: http://sklep.serowar.pl/pl/p/MSE-kultura-starterowa-bakterie/20

    • AtriaMaj 8, 2013 at 21:16Odpowiedz

      Zasada jest taka,że zazwyczaj najpierw podgrzewa się mleko (tutaj wystarczy do około 30 – 33 stopni przy tych bakteriach), dodajesz bakterie, potem podpuszczkę:)

  • MleczarzLipiec 1, 2013 at 17:36Odpowiedz

    Znam się trochę na tym serku. Powinniście dodać słodkiej śmietanki 36%. Myślę że pół litra wystarczy, zamiast tego mleka i zapewniam że ricotty wyjdzie o wiele więcej :)

    • AtriaStyczeń 24, 2014 at 12:09Odpowiedz

      To też jest dobry pomysł na zwiększenie objętośći, spróbuję kiedyś!

  • jkmPaździernik 18, 2013 at 13:33Odpowiedz

    „litr lub półtorej” BŁAGAM!!!!!!!!!!! od kiedy to „ten litr” jest rodzaju żeńskiego?

    uwielbiam Twojego bloga, często tu zaglądam, ale popraw to PROSZĘ :)

  • HankaListopad 9, 2013 at 20:07Odpowiedz

    Zrobiłam niedawno serek koryciński (pycha) i ricottę z pozostałej serwatki
    (też pycha). Mam jednak pytanie. Jak z serwatki zrobić masło? Przeszukałam już sporą część internetu :-) i odpowiedzi nie znalazłam. Może Ty będziesz wiedzieć…
    P.S. Świetna stronka

    • teresaGrudzień 2, 2013 at 19:39Odpowiedz

      Masło robi się ze śmietany. Z serwatki nie da rady, ponieważ masło to tłuszcz a w serwatce go nie ma.

  • MagdaListopad 29, 2013 at 19:42Odpowiedz

    Witam, zrobiłam wszystko po kolei tak jak było w przepisie i…..nic nie wyszło żadnego serka. O co chodzi???Moze winny jest ocet dodałam fermentacyjny winno-jabłkowy 6 procent bo taki miałam w domu. Da sie to jakoś jeszcze uratować???Proszę o pomoc tak liczyłam na pyszny serek….

    • AtriaStyczeń 24, 2014 at 12:05Odpowiedz

      Czekaj, czekaj, ale dałaś mleko?

  • karolGrudzień 8, 2013 at 16:56Odpowiedz

    gdzieś to zalzałem i kopiuje:

    Domowy wyrób sera Ricotta.

    Składniki:

    1. 4 litry serwatki otrzymanej z produkcji sera kwasowo- podpuszczkowego .
    2. 1 litr mleka
    3. ok.1 / 3 szklanki białego octu ja użyłem białego octu winnego 6%

    Sposób przygotowania:

    1. Do garnka wlewamy mleko i serwatkę, wymieszać.
    2. Mleko z serwatką podgrzewamy do temp. 38 stop.C
    3. Podgrzane mleko z serwatką pozostawiamy na ok.1 godzinę w celu ukwaszenia. 4. Ukwaszone mleko po 1 godzinie podgrzewamy do temp. 95 stop. C – nie dopuszczając do zagotowania.
    5. Stale mieszając rózgą, wlewamy ocet.
    6.Mieszać ok. 5 minut , naczynie z masą serową zdejmujemy z kuchenki.
    7.Po przestaniu podgrzewania masy serowej naczynie umieszczamy w chłodnym miejscu lub lodówce, na co najmniej 8 – 10 godzin.
    8. Cedzak wyłożyć delikatnym płótnem lub złożoną przynajmniej dwukrotnie gazą, na którą wylejmy masę serową z serwatką.
    9.W celu odcieknięcia serwatki masę serową pozostawiamy na kilka godzin.
    10. Po odcieknięciu serwatki z sera .solimy do smaku.
    11. Po wymieszaniu sera z solą pakujemy w pojemniczki i przechowujemy w lodówce.

  • EdytaStyczeń 24, 2014 at 11:54Odpowiedz

    Mi też nie wyszła ricotta. To znaczy coś tak osiadło na gazie, ale to zaledwie łyżeczka może dwie. Za pierwszym razem robiłam z serwatki z 3l mleka (od krowy nie z butelki; przecedzałam kilka razy bo wszystko przelatywało przez chustę, w końcu złożyłam gazę na 4 razy! nawet nie było czym się dzielić z rodzinką), wczoraj zrobiłam z 5l (wprawdzie pasteryzowane ale w niskiej temp., nie dostałam tego od krowy). Nie dodawałam mleka tylko użyłam samej serwatki, mleka już nie miałam. I nie wychodzi tak, jak to piszą, że z samej serwatki wielkie ilości serka powstają, widać jak się tworzy itd. Już czekałam dłużej jak trochę wystygnie i dopiero przecedziłam, zmieniłam sok z cytryny na kwasek cytrynowy (ktoś pisał że zawsze na nim wychodzi, bo cytryna cytrynie nie równa). Też klapa. Już nie wiem co robię nie tak. Szkoda mi tej serwatki, ale sama nie wypiję 3 czy więcej litrów! (tylko mi smakuje, nikt więcej nie chce jej pić, nie rozumiem czemu). Może mogłabyś mi coś poradzić?

    • AtriaStyczeń 24, 2014 at 12:08Odpowiedz

      ps. serwatka jest super! Na wiosnę planuję kilka przepisów z serwatką właśnie w roli głównej. Spróbuj kiedyś z mlekiem pełnotłustym do tego, nawet pół na pół dać, powinno być okey!

    • AtriaStyczeń 24, 2014 at 12:07Odpowiedz

      Napisałam,że teoretycznie wychodzi samo, ale jednak radzę dać pełnotłuste mleko. Generalnie chodzi o to, że jak robisz ricottę to wytrąca się białko, którego jest duużo w serwatce jeszcze. Ja jednak zawsze daję mleko, bo inaczej też mi wychodzą małe ilośći.
      A do tego, żeby ją przecedzić to najlepiej jest użyć takiej chusty serowarskiej,gęsto tkanej..
      Serwatkę i tak możesz wypić;)

  • CalliLuty 20, 2014 at 13:58Odpowiedz

    Witam,
    Mam pytanie, pisze Pani, że ricottę robi się ze słodkiej serwatki, ale jednocześnie że jest to sposób na zagospodarowanie pozostałości po produkcji innego sera. Jak to się ma do serwatki pozostałej po produkcji twarogu z kwaśnego mleka? można czy nie można zrobić z niej ricottę?
    Będę wdzięczna za szybką odpowiedź, bo mleko już skwaśniało, wieczorem zamierzam warzyć twaróg, wg. przepisu który znalazłam ma on stygnąć w serwatce, więc rano zamierzałam go odcedzić a do serwatki dodać mleko i zrobić ricottę wg. Pani przepisu. No ale teraz nie wiem czy ta serwatka będzie się nadawać.
    Pozdrawiam

    • AtriaLuty 22, 2014 at 19:36Odpowiedz

      Byłam chora niestety nie nie sprawdzałam komentarzy na bieżąco.
      Do ricotty używa si słodkiej serwatki i niektóre sery (np. sery dojrzewające, które się szybko kroi) właśnie takiej serwatki dostarczają. Jak robię np. goudę, to mam z 5 l zwykłej serwatki do wzięcia.
      To wtedy nie będzie się nadawać kwaśna serwatka za bardzo. Ale można ją wypić, podlać nią pomidory etc:)

      • CalliLuty 22, 2014 at 19:58Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź.
        Ostatecznie zrobiłam tę ricottę (nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła choćby dla testów;) ) i jakiś ser wyszedł. Może i nie jest to ricotta, ale jest delikatny w smaku i całkowicie zjadalny. Taki jakby miększy, delikatniejszy twarożek. No i nic się nie zmarnowało, a to najważniejsze.
        Tylko ten serek zaczął mi się wytrącać już przy ok. 40st., (pewnie przez kwaśną serwatkę) i po dodaniu octu już nic więcej się nie wytrąciło, więc chyba następnym razem pominę ocet i nie będę tego aż tak grzać. Bo skoro jest jadalny to czemu by nie zrobić znowu? ;)
        Życzę dużo zdrowia (czyżby za mało pigwy, czosnku, imbiru i cytryny w diecie? nie podejrzewałabym Pani o to)
        Pozdrawiam

  • KiedosMaj 7, 2014 at 20:22Odpowiedz

    Ja robiłem ricotte z serwatki samej i wyszła. Trzeba po ogrzaniu zostawić do ostygnięcia, Ja zostawiam na 24h. Potem należy usunąć wodę. Jeżeli ricotta pływa to wężykiem czystą wodę ściągamy, Gdy jest na dole (tak miałem przy mleku z butelki) to ostrożnie nadmiar wody z wierzchu zlewamy. Resztę trzeba delikatnie powoli przelać na chustę w durszlaku. (raz chciałem szybko i ponieważ ser jest bardzo delikatny po prostu rozpuszczał się w wodzie i wszystko przeleciało przez chustę). Teraz staram się wybrać co się da na chustę cedzakiem z drobnym sitkiem a resztę powoli przelewam.

  • annitaWrzesień 21, 2014 at 09:03Odpowiedz

    cz można serwatkę po riocottcie używać wielokrotnie?

    • KlaudynaWrzesień 21, 2014 at 09:16Odpowiedz

      Ale do czego?
      Dopóki jest dobra, to można używać, ale sera z niej następnego nie zrobisz bo już białko zużyłaś w większości. Natomiast można wypić, podlać kwiatki etc!

  • JotHaPaździernik 18, 2014 at 18:17Odpowiedz

    Witam
    To i ja się dziś skusiłam na a’la koryciński i z serwatki próbowałam zrobić ricottę (z mlekiem sklepowym i tu chyba błąd ?), z sokiem z cytryny i śmietanką 30%. Niestety, po przelaniu na chustę minimalne ilości ricotty. Może 2 łyżeczki od herbaty. Co mogło być powodem takiej skromnej ilości ? Serwatka była wykorzystania ze 2 godziny po odcedzeniu skrzepu. Może faktycznie lepiej wykorzystać mleko od krowy, a nie sklepowe ? Czy może faktycznie trzeba poczekać z przelewaniem aż zupełnie ostygnie ? Wdzięczna będę za radę, bo na pewno spróbuję ponownie. :-)
    Pozdrawiam

    • KlaudynaPaździernik 20, 2014 at 07:17Odpowiedz

      Wiesz, to jest różnie. Ja dodaję jednak mleko pełnotłuste do tej serwatki, bo nigdy nie jestem pewna, ile tej ricotty jest

      • JotHaPaździernik 20, 2014 at 08:39Odpowiedz

        Następnym razem wezmę krowie mleko, nie sklepowe. Zobaczymy jak się sprawdzi.
        Co jeszcze z tej serwatki można zrobić ?

Weź udział w dyskusji

Dodaj komentarz

Pinterest
Email
Print