Dzień dobry,
Zbliżają się Święta, co za tym idzie, również konieczność/przyjemność (?) zakupu prezentów. Tego roku część prezentów przygotuję samodzielnie, a część (szczególnie dla mojej ośmioletniej siostrzyczki) będzie z pewnością przemyślana. Nie mogę napisać, co jej kupię, bo czyta regularnie mojego bloga :-)
Dziś chciałam podsunąć Wam pomysły na prezent i zachęcić do poszukiwania prezentów w zagranicznym księgarniach internetowych – szczególnie Amazon.co.uk oraz The Book Depository.co.uk . Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że dość często zamawiam książki za granicą. Dostałam też kilka maili z pytaniami o to jak zamawiać, czy jest to bezpieczne ile kosztuje wysyłka etc.
Postanowiłam przed Świętami na nie odpowiedzieć – mam nadzieję, że post będzie dla Was przydatny.
ps. jeśli chcecie zamówić książki przed Gwiazdką, trzeba już powoli robić zakupy – księgarnie potrzebują czasu na skompletowanie i wysłanie zamówienia.
Zakupy – Amazon.
W tym poście chciałam napisać o największej księgarni internetowej Amazon.co.uk. Piszę o wersji brytyjskiej, ponieważ korzystanie z niej umożliwia darmową wysyłkę do Polski. W dalszej części postu postaram się odpowiedzieć na pytania o darmową przesyłkę, warunki wysyłki, sposób płatności etc.
Amazon.co.uk w pytaniach i odpowiedziach.
- Dlaczego polecasz Amazon.co.uk? Czy zamawiałaś coś z tej księgarni?
Tak, zamawiałam wiele książek z tej księgarni. Właściwie większość książek z mojego księgozbioru. Tutaj możecie zobaczyć przykładowe książki zamówione z Amazon.
Na Amazon można kupować również płyty z muzyką, gry komputerowe etc.
- Dlaczego kupować w księgarni Amazon.co.uk?
I tutaj, przynajmniej z mojej strony, zaczyna się długa lista plusów. Kupuję już dwa lata na Amazonie i osobiście nie miałam żadnych problemów.
1. Mają mnóstwo świetnych tytułów.
2. Zakupy przez Amazon są tanie – księgarnia często daje bardzo duże upusty. Dotyczy to nie tylko książek, ale także płyt, etc. Tym razem np. Nigella Christmas za jedyne 5 funtów.
3. Darmowa i szybka wysyłka do Polski przy zakupie powyżej 25 funtów.
4. Fantastyczna obsługa klienta. Amazon ma filozofię „klient jest nam najdroższy” i rozwiązują spory na korzyść klienta.
- Na czym polega darmowa wysyłka? Czy jest tu jakiś haczyk?
Nie ma haczyka. Wysyłka oznaczona Free Super Saver Delivery to Poland będzie darmowa, jeśli tylko zrobicie zakupy powyżej 25 funtów.
Uwaga 1: na amazon.co.uk mogą także sprzedawać prywatni sprzedawcy, oni nie pokrywają kosztów wysyłki. Każdy przedmiot oznaczony jako „eligible for FREE Super Saver Delivery to Poland on orders over £25″ czyli „darmowa wysyłka do Polski powyżej 25 funtów” zostanie nam dostarczony za darmo.
Uwaga 2: kiedy dokonacie już wyboru zobaczycie, że są możliwe różne opcje przesyłki. Tylko „FREE Super Saver Delivery” jest darmowa. Za inne zapłacicie, zwracajcie więc uwagę na ten szczegół. Paczki można również zapakować (za dodatkową opłatą) i wysłać jako „gift”. Możemy również zaznaczyć, że nie chcemy, żeby w paczce znalazła się faktura (wtedy np. nasza druga połówka nie złapie się za głowę ile znów wydaliśmy na książki!)
- Jak nadawana jest nasza paczka?
Paczka nadawana jest szybkim kurierem (bodajże UPS). Zazwyczaj do tygodnia jest już na miejscu (czasem szybciej). To szybciej niż nasza kochana Poczta Polska.
- Czy można kupować książki/sprzęt przez amazon.com?
Oczywiście, jednak wtedy zapłacimy za paczkę, cło o raz VAT. Z Amazon.com ściągałam czytnik elektroniczny Kindle. Wysyłka ze stanów również jest bardzo szybka, ale nie darmowa.
- Jak płacić?
Płacimy przy użyciu karty kredytowej/debetowej. Z mojego doświadczenia wynika, że zwykła karta bankomatowa Visa/Mastercard nadaje się do płatności. Jeśli chodzi o konwersję na funty, przelicza ją Wasz bank. Nie zauważyłam dodatkowych opłat, ale to może różnić się z banku do banku.
- Jakie dane trzeba podać aby płacić?
Podajemy dane naszej karty debetowej (bankomatowej) oraz dane do wysyłki. Można stworzyć wiele różnych adresów do wysyłki oraz płacić różnymi kartami.
- Czy to jest bezpieczne?
Amazon to renomowana księgarnia, ale trzeba zachować takie same środki bezpieczeństwa jak w przypadku każdych innych zakupów internetowych.
- Programy partnerskie.
Amazon ma jeszcze jedną funkcję, przydatną dla blogerów. Można przystąpić do programu partnerskiego i otrzymywać parę procent prowizji od każdego zakupu – są to drobne sumy, które można wypłacić albo przeznaczyć na zakupy (= na kolejne książki!:)) . Myślę, że jeśli ktoś ma dużą stronę internetową, szczególnie np. w temacie elektroniki, może całkiem sporo uzyskać dzięki temu programowi. Ja z ciekawości zamierzam testować program w najbliższych dniach i jeśli chcecie, zdam Wam relację co z tego wyszło na dłuższą metę!
Podsumowanie.
Uff, to tyle, mam nadzieję, że odpowiedziałam chociaż na część Waszych pytań. Jeśli potrzebujecie dodatkowych odpowiedzi, chętnie ich udzielę. Jeszcze raz, chociaż do zajrzenia na stronę internetową Amazon, szczególnie do sekcji Food and drink
. Ostrzegam jednak, że trzeba się trzymać za kieszeń (kartę!), bo 25 funtów znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na dniach napiszę Wam króciutko o The Book Depository, kolejnej księgarni, której warto się przyjrzeć.
A Wy, jakie macie pomysły na prezenty? Kupujecie książki? Skąd wiecie, że ktoś chce akurat tą?
Jeśli ten post był dla Ciebie użyteczny, inspirujący czy ciekawy podziel się jego treścią z innymi! Możesz też rozważyć subskrypcję Ziołowego Zakątka i być na bieżąco z kolejnymi postami! Wystarczy, że wpiszesz tutaj swój adres e-mail lub wybierzesz inne opcje subskrypcji. Do zobaczenia wkrótce!







05.12.2011 || 13:55
Ja też zamawiam książki w Amazonie w UK i polecam tam zakupy.
Podobno w przyszłym roku Amazon wejdzie do Polski i będziemy mieli go na wyciągnięcie ręki.
Odpowiedz
05.12.2011 || 15:01
Ma wejść w Marcu. Wtedy dopiero zacznie się starcie minopolistów;) Moim zdaniem, jak Amazon nie wejdze w spółkę z Pocztą Polską, której nienawidzę ze szczerego serca, to mają szansę:)
Odpowiedz
05.12.2011 || 14:03
Bardzo przydatny post, dziękuję :) W tym roku wszystkie prezenty kupiłam przez internet. Lubię robić zakupy w sklepach stacjonarnych, ale nie cierpię tłumów, więc zakupy internetowe mają dla mnie ogromny plus. Książki od kilku lat kupuję przez internet (bo taniej) w księgarniach polskich, m.in. w tym roku na prezenty mam już kupione książki. Jeśli chodzi o wybór, dla najbliższych nie jest to trudne zadanie, wiem, kto co lubi czytać. Książki kulinarne są moim zdaniem świetnym prezentem, sama bym się na pewno ucieszyła :) Pozdrawiam
Odpowiedz
05.12.2011 || 15:00
Proszę:)
Właśnie mnie też to przeraża, zwłaszcza Galeria Krakowska w Krakowie, co za młyn iczłowiek na człowieku.. Sama tam chodzę bo mam blisko na zajęcia no ale bez przesady:)
Odpowiedz
05.12.2011 || 14:15
Ja z reguly kupuje ksiazki na amazon.de. Ostatnio jednak przerzucilam sie na niemiecka ksigarnie Thalia (przesylki przychodza juz na drugi dzien i przynajmniej raz w miesiacu dostaje od nich kupon rabatowy:) Zamawiam tez ksiazki w naszym polskim empiku (dostawa do salonu empiku jest darmowa, oczywiscie musi ktos te ksiazki pozniej odebrac:) Jesli chodzi o ksiazki kulinarne to wybor jest oczywiscie znacznie mniejszy niz w amazon ale obsluga jest rewelacyjna. Dotrzymuja terminow wysylki i przez caly czas mozna na biezaco monitorowac status przesylki (kiedy ksiazki zostana wyslane a pozniej docieraja do salonu empiku na adres mailowy przychodzi wiadomosc, ze mozna je juz odebrac). Ogolnie polecam :)
Pozdrowienia.
Odpowiedz
05.12.2011 || 14:59
Ale z Amzon.de nie ma darmowej przesyłki do Polski (popraw mnie jeśli się mylę?). Jak wygląda sprawa z tą księgarnią THallia o której wspominałaś? (z wysyłką?).
Z Empiku korzystałam, to jest fajne jak mieszkasz w większym mieście: bo możesz zamówić przez internet taniej niż w sklepie a i tak będziesz musiał pójść do księgarni:)
Odpowiedz
05.12.2011 || 15:26
Prawde mowiac to nie wiem, jak to jest z amazon.de (nie moge na razie znalezc informacji na ten temat, poszukam jeszcze pozniej w wolnej chwili). Za to Thalia wysyla poza teren Niemiec- do krajow UE przesylka kosztuje 8 euro. Zapomnialam napisac, ze w amazon.de przy zamowieniu powyzej 20 euro przesylka na terenie Niemiec jest gratis (w Thalii jest korzystniej bo nawet przy zamowieniu na ksiazki ponizej 20 euro nie placimy za wysylke).
Odpowiedz
05.12.2011 || 17:49
A,bo Ty kupujesz w Niemczech!:) To wszystko jasne: nie wiem dlaczego skojarzyłam sobie, że zamawiasz z Niemiec do Polski:)
Odpowiedz
06.12.2011 || 10:10
wszystko fajnie, tylko, że nie mam za bardzo rodziny ani przyjaciół którzy czytują w językach obcych, zresztą ja sama tego nie robię. Więc zostanę przy empiku ewentualnie weltbildzie:)
Pozdrawiam
Odpowiedz
06.12.2011 || 11:47
No właśnie niestety, są to pozycje anglojęzyczne.
Ale w marcu ma Amazon wejść do Polski, zobaczymy co się z tego wykluje (chociaż wątpię, żeby sprzedawali ksiązki za 60% ceny półkowej tak jak w U.K, ale kto wie?)
Odpowiedz
06.12.2011 || 16:38
oooo to trzymam kciuki aby chociaz o 50% ceny „normalnej” mniej można było je dostać:) Czekamy do marca więc:)
Odpowiedz
07.12.2011 || 14:25
Ja też trzymam za nas kciuki!:)
06.12.2011 || 11:25
Do niedawna lubiłam kupować książki w księgarni, tradycyjnie. Teraz oswajam się z książkami z internetu, kupuję również e-booki na amazon.de. Nie wiem jak jest w innych krajach, ale najbardziej byłam rozczarowana, jak się okazało, że książki w postaci pliku elektronicznego kosztują właściwie tyle samo, co prawdziwe w księgarni. Dla mnie to skandal, gdyż koszty druku, transportu i inne przecież odpadają. No nic, może ja to za czarno widzę? Zresztą to odbiega nieco od tematu. Myślę, że jest to wspaniała możliwość zdobywania książek, generalnie jestem na TAK, ale chyba jak zwykle trzeba uważać i rozróżniać, co jest ok, a kiedy jednak lepiej poczekać, aż rynek dorośnie do rozwoju technicznego. W przypadku egzemplarzy w obcych językach, w takiej formie, jak ty korzystasz, jest to bezwzględnie genialne.
Odpowiedz
06.12.2011 || 11:45
Brałam udział ostatnio w ożywionej dyskusji nt. ebooków (sama korzystam, mają Kindle). Ceny nie wynikają z podejścia Amazonu, który chętnie oferowałby jak najtaniej – ma też własne publikacje czasami, ale z polityki wydawnictw. Co oczywiste, wydawnictwa również chcą zarabiać i oceniają e-booki tak samo nieomal jak książkę oryginalną. Inna sprawa, że ten ebook będzie tańszy niż gdybym kupiła go w księgarni w Polsce.
Osobiście, kupuję ebooki jeśli są dużo tańsze albo zależy mi na czasie. Inaczej wolę dopłacić dwa euro i mieć paperback.
Odpowiedz
06.12.2011 || 11:46
Zreztą ta sama sytuacja z ebookami jest w Polsce. Dodatkowo są zabezpieczone DRM więc ściągaj sobie blokadę sam czytelniku, jak masz czytnik Amaoznu.
Odpowiedz
06.12.2011 || 11:54
tak, wiem o tej polityce wydawnictw, nie obwiniam amazon, ale jako konsument muszę niestety to łykać, szkoda, myślę, że to blokuje bardzo rozwój tej działki i trochę psuje radość :-(
Ale jak zwykle, nam zawsze mało, mamy już tyle możliwości, a my nic tylko narzekamy (a raczej ja narzekam)
Odpowiedz
06.12.2011 || 12:11
Myślę, że narzekać to można dopiero w Polsce, jeśli ktoś nie czyta po angielsku to ma naprawdę ograniczony dostęp do książek kucharskich.
Chociaż zauważyłam, że wydawnictwa ostatnio obniżyły ceny i tak i tłumaczenie na polski jest w cenie oryginału:) Inna sprawa, że dla nas te 10 – 15 funtów to troszkę więcej niż dla anglika, ale coż poradzić.
Teraz ogólnie jest wojna Empik – Wydawcy, ja czekam z niecierpliwością na Amazon i mam nadzieję, że wejdą lepiej przygotowani niż ebay.pl (a ebay.pl z powodów osobistych, nie życzę niczego dobrego).
Odpowiedz
06.12.2011 || 12:31
Życzę w takim razie polskim czytelnikom i amazon, aby warunki były takie komfortowe, jak w zagranicznej wersji. Niestety moje doświadczenie jest takie, że super działające firmy zagraniczne wchodzą na polski rynek i od razu są nie do poznania, jeżeli chodzi o traktowanie klienta, możliwe, że właśnie takie doświadczenie spotkało Cię z ebay.pl. Ja korzystam często z usług tych samych firm w Niemczech i w Polsce, i jest to nieporównywalne, niestety. Oj chyba jakaś depresja mnie dopadła, że takie smutne rzeczy Ci tu piszę, ale życzyłabym sobie, aby polscy klienci byli milej traktowani. Podobno w Ameryce klienci są rzeczywiście na piedestale, Niemcy są jakieś 20 lat do tyłu, a Polska jest o jeszcze dalsze 20 lat do tyłu pod tym względem, musimy mieć więc cierpliwość :-)
Odpowiedz
07.12.2011 || 14:28
Zgadzam się z Tobą.
W Polsce to jest tak pomyślane, żebyś 10o razy przemyślał, czy napewno chcesz dać rzecz na gwarancję.
Nie wspomnę ile razy buty mi się popsuły i po prostu nie miałam ochoty dwa razy jeździć do miasta z reklamacją i naprawiałam na własny koszt..
Mam nadzieję, że to się w końcu zmieni bo póki co, zawsze jest wina klienta.
Sieciówki się troszkę wyłamują z tego schematu co prawda, ale szału nie ma.
Odpowiedz
06.12.2011 || 18:42
Lubie amazon miedzy innymi za to, ze mozna tam znalezc tytuly nie do zdobycia w ksiegarniach i rowniez odkupywac uzywane ksiazki od innych uzytkownikow amazona, troche jak na ebayu. A przy okazji chcialam wam polecic ksiegarnie internetowa Librairie gourmande specjalizujaca sie w ksiazkach kucharskich: http://www.librairiegourmande.fr/boutique/
Nie sadzicie, ze to moze byc pomysl na rozwiniecie biznesu ?
Odpowiedz
07.12.2011 || 14:24
Belgia, ale chyba nie odkupię ich od Amazonu prawda? I wtedy będę musiała zapłacić za wysyłkę:)
Jak dla mnie pomysł przedni: w Polsce jednak wydaje m isię że rynek jest trochę mały. Niewiele super fajnych książek rodzimych autorów a anglojęzyczne sobie można sprowadzić. Ale pomysł popieram i pierwsza do takiej księgarni poszłabym – najlepiej żeby na miejscu przejrzeć książki:)
Odpowiedz
10.12.2011 || 23:47
Już mamy księgarnię specjalizującą się w książkach kulinarnych. Powoli i małymi kroczkami. Ale jest :) Zapraszam.
Odpowiedz
12.12.2011 || 14:06
Tak, masz rację! Malutkimi kroczkami..
Jest jeszce „kup cook book” ale to na mniejszą skalę.
Dla mnie osobiście taka księgarnia miałaby przewagę nad Amazonem wtedy, kiedy mogłabym sobie pójść, pomacać, pooglądać i wybrać książki samodzielnie. Bo tak, to jednak zawsze jest „w ciemno” (mimo, że są recenzje, zdjęcia etc). W sytuacji sprzedaży internetowej, lubię zamówić na Amazonie, bo nei dość, że mam wysyłkę w niecały tydzień to jeszcze darmową.
Niemniej, Waszej akcji kibicuję i mam nadzieję, że kiedyś będzie można pójść do lokalu z ksiązkami kulinarnymi i napić się tam herbaty:)
06.12.2011 || 22:32
Dziękuję za ten wpis. Mam zamiar zamówić książki na bożonarodzeniowy prezent i informacja, że książki przychodzą kurierem bardzo mnie ucieszyła – moja poczta ma tendencję do dostarczania przesyłek, które jakoby przypadkowo zostały zniszczone. I bałam się wydać 25 funtów na coś co zostanie zagubione w czasie transportu.
Odpowiedz
06.12.2011 || 23:46
Idzie kurierem i jest porządnie zapakowane w twardy karton:) Tylko przed świętami mają duży ruch, przy zamówieniu będzie pisało do kiedy gwarantują wysyłkę (zazwyczaj przychodzi szybciej niż piszą na stronie). ps. i na bieżąco możesz sprawdzać stan przesyłki.
Odpowiedz
15.12.2011 || 20:35
Uwielbiam Amazon i firmy, które tam wystawiają swoje produkty! Ostatnio zamówiłam książkę, która przyszła nieco poobijana. Napisałam do sprzedawcy, na co on bez wahania wysłał mi drugą, przeprosił i nie chciał zwrotu pierwszej :).
Odpowiedz
16.12.2011 || 20:52
To prawda, obsługa jest bez zarzutu. Nie to co u nas, gdzie klient jest zawsze winny. Dobrze, że czytam po angielsku – ale chętnie kupowałabym tam też sprzęt elektroniczny, etc. bo wiem, że klient jest na pierwszym miejscu dla Amazon. Teraz tylko funt wściekle drogi jest..
Odpowiedz
09.01.2012 || 20:56
Z czystej ciekawości – czy już przetestowałaś działanie tego programu partnerskiego i czy to działa? Czy można ci podrzucać tytuły, które mam w planach do kupienia na amazonie (co prawda w styczniu wychodzi polski Bill Granger a w lutym Plate to pixel).
Odpowiedz
09.01.2012 || 22:24
Cześć,
Dobrze, że mi przypomniałaś!
Więc tak:
Działa tak sobie, mam 1 funt na koncie, ale zawsze to funt taniej książka:)
Umieściłam właśnie link do Amazona na bloga – będzie mi miło jeśli przez niego zamówisz książkę. To działa tak, ze jak klikniesz w link i zamówisz wciągu doby to ja dostanę jakiś tam procent od Twojego zakupu, który mogę przeznaczyć na książki dla siebie. Oczywiście Ty nic więcej nie płacisz. Chyba trzeba mieć konto paypal do tego programu, ale nie jestem pewna, bo nic nie wypłacałam jeszcze:)
Dzięki za przypomnienie!
Odpowiedz