Dzień dobry,
Dziś chciałam napisać Wam kilka słów o trawie cytrynowej, której ostatnio cały czas używam w kuchni. Nie tylko jako dodatek do egzotycznych dań. Trawa cytrynowa jest świetną przyprawą: można nią aromatyzować sosy, desery, herbaty, zupy..
Pomysł na post wziął się stąd, że kiedy pierwszy raz kupiłam trawę cytrynową, nie bardzo wiedziałam co z nią zrobić. Pamiętam, że dodałam ją, pokrojoną w większe kawałki do zupy i potem miałam problem z gryzieniem (jest bardzo, bardzo włóknista). Potem okazało się, że przygotowywałam ją w nieodpowiedni sposób – teraz już wiem, co robiłam źle!
Przygotowałam również filmik, w którym pokażę Wam jak można przygotować trawę cytrynową w zależności od rodzaju dania. To naprawdę fajne pole do eksperymentów!
Zapraszam!
[jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapraszam do przeczytania postu o czosnku niedźwiedzim]
Trawa cytrynowa. Co to?
Trawa cytrynowa pochodzi z Azji Południowo Wschodniej (jej łacińska nazwa to cymbopogon citratus), ale może być uprawiana także tam, gdzie jest w miarę ciepło – nawet w Polsce! Główną zaletą trawy cytrynowej jest to, że nadaje świeżego, cytrynowego posmaku, jednak bez kwaśności charakterystycznej dla cytryny. Najczęściej używana jest mięsista część u nasady, można także wykorzystywać liście – używa się ich głównie do aromatyzowanych herbat. Można je czasem kupić w pociętej formie w sklepach z przyprawami – nie są jednak zbyt aromatyczne.
Jak przygotować trawę cytrynową? Film – tutaj dostępna wersja HD.
Do czego można wykorzystać trawę cytrynową?
Trawa cytrynowa jest świetnym dodatkiem. Można używać jej do dań kuchni azjatyckiej, aromatyzowania curry, rosołów, zup etc.
Można dodać odrobinę do kompotu, dżemu, crumble owocowego.. pomysłów jest mnóstwo!
Jak przygotować trawę cytrynową?
Najlepiej zobaczycie to na filmie (druga połowa filmu).
Wykorzystuje się głównie białą, grubą część u nasady pędu. Żeby się do niej dobrać, trzeba usunąć twarde liście (trochę tak jak z porem). Tak przygotowany pęd możemy przygotować na trzy sposoby:
- cieniutko pokroić ostrym nożem – nóż powinien być naprawdę ostry, ponieważ trawa jest bardzo włóknista. Jeśli kroimy trawę, trzeba to zrobić bardzo cieniutko. Trawę trzeba też porządnie ugotować/usmażyć.
- utłuc tłuczkiem – z pędu wydobędą się olejki eteryczne, trawa pięknie pachnie. Takiej łodygi używamy do aromatyzowania np. zup czy sosów. Po przygotowaniu potrawy, łodyżkę wyrzucamy. Służy tylko do nadania smaku.
- utłuc tłuczkiem i pokroić nożem – uzyskamy bardzo drobne kawałeczki, w sam raz do smażenia czy przygotowania stir-fry.
Jakie rodzaje trawy cytrynowej można kupić w Polsce?
Spotkałam się z czterema rodzajami i ze wszystkim miałam mniej lub więcej do czynienia.
- świeża: (mniej lub bardziej świeża;)), zazwyczaj importowana z Tajlandii. Można kupić w dużych marketach, pakowaną po kilkanaście – kilkadziesiąt sztuk lub w sklepach ekologicznych na wagę. Warto zwrócić uwagę, żeby była naprawdę świeża i jędrna, bo inaczej za dużo nam nie zostanie do gotowania:) Mniej świeża trawę możemy namoczyć w wodzie na około 15-20 minut i wtedy odzyska jędrność. Świeżą trawę można ukorzenić i sadzonki posadzić sobie w ogrodzie.
- mrożona: nieco bardziej aromatyczna niż świeża, dużo jędrniesza. Nie trzeba jej obierać, jest od razu gotowa do spożycia. Po rozmrożeniu robi się miękka i mało sprężysta, jednak nie przeszkadza to w gotowaniu. Używamy jej jak trawy świeżej – po ubiciu tłuczkiem nie ma jednak tak intensywnego aromatu.
- marynowana: używałam chyba rok temu. Plus: łatwe przechowywanie i spora dostępność. Z tego co pamiętam (to jednak było dawno) niezbyt aromatyczna.
- suszona: to właściwie cięte liście, czyli część, którą zazwyczaj odrzuca się gotując z trawą cytrynową. Jest używana do aromatyzowania herbatek.
Przepisy z trawą cytrynową:
Kilka moich przepisów z trawą cytrynową.
- ryż z trawą cytrynową
- orientalna zupa rybna z trawą cytrynową
- trawę cytrynową można też dodać do curry z kurczaka
To tyle, jeśli chodzi o ogólne wskazówki – mam nadzieję, że zachęciłam Was do eksperymentów:-)
Macie jakieś doświadczenia z trawą cytrynową?
W każdym razie, ja używam jej ostatnio na okrągło – niedługo pokażę Wam zieloną zupę rybną z trawą cytrynową.
Miłego dnia!
[jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapraszam do przeczytania postu o czosnku niedźwiedzim]
Podobał Ci się ten post? podziel się jego treścią z innymi! Możesz też rozważyć subskrypcję Zakątka i być na bieżąco z kolejnymi postami!









26.01.2012 || 22:57
Ja mam bardzo przyjemne doświadczenia z trawą cytrynową. Twoja zupa była przeeeeeeeeeeepyszna! :)
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:48
Wypowiesz się jeszcze przy zupce:D:D
Odpowiedz
27.01.2012 || 08:39
Bardzo przyjemnie ogląda się Twoje filmiki :) Program kulinarny Twojego autorstwa miałby duże wzięcie ;) pozdrawiam
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:49
Cześć,
Dzięki za miłę słowa. Postaram się jeszcze wrzucić kilka – mam przygotowany materiał na dwa, tylko muszę obrobić:)
ps. „i stamtąd wyrastają te, liście”;)
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:07
Trawę używam też dość często, ale raczej do dań azjatyckich. Każda potrawa z mlekiem kokosowym, moim zdaniem, nie obędzie się bez trawy – mleko jest lekko mdławe, a trawa doskonale je odświeża. Kupuję mrożoną albo świeżą, ale tą świeżą też zamrażam, bo cała tacka nie jest mi potrzebna. I tylko nadkrawam ją, a gdy odda swój aromat to wyciągam (czasem sobie ją pożuję :-) ).
Widziałem też w sklepach trawę zmieloną na miazgę i zamrożoną. Podobno stanowi dodatek do różnych past i „dalekowschodnich pesto”.
W naszej kontynentalnej kuchni natomiast używam częściej Kaffiru. Pewnie dlatego, że mam go bliżej pod ręką :-)
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:51
O, dobrze mówisz! Ja właśnie widziałam, nie zmieloną na miazgę ale rzeczywiście pokrojoną: Pani coś mówiła, że mogę sama pokroić albo kupić pokrojoną.. to pomyślałam sobie, bez przesady, mam nóż ostry, co będzie mi ktoś kroił moją trawę cytrynową, sama sobie umiem ukroić, o! Ja używam też liści kaffiru, są super! Ale do tej pory suchych – koleżanka mnie namówiła na mrożone i już wiem, gdzie kupić:)
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:11
Już dawno miałam zająć się tym tematem – a tu trawa cytrynowa na Zielonym Zakątku :)
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:51
Cześć! Z tego wniosek, że to fajny temat jest;)
Ja często mam tak, że jest dużo, dużo pomysłów, potem uciekają a potem ktoś mi przypomina, że właściwie też taki miałam:)
Odpowiedz
27.01.2012 || 09:52
ps. co oczywiście nie znaczy, że nie można się nią zająć podwójnie;)
Odpowiedz
27.01.2012 || 17:00
Trawy cytrynowej nie znam …w sensie uzywania jej. Niestety w moich supermarketach jej nie ma …ale wiem, ze daje daniom niesamowity smak i aromat:) …a filmik bardzo mi się podoba:)
Odpowiedz
28.01.2012 || 14:25
Jola, jest bardzo, bardzo fajna! Jak masz możliwość to możęsz kiedyś w Almie kupić liście kaffiru, są podobne:)
Odpowiedz
27.01.2012 || 22:30
Trawka cytrynowa rosnie mi jak chwast w moim ogrodzie andyjskim, i uzywam jej lisci, dlugich i ostrych jak noz, do robienia herbatki, albo dodaje do innych herbat dla dodania aromatu i smaku. twoj post zmobilizowal mnie do eksperymentow..dzieki..i pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
28.01.2012 || 14:26
Grażynka, myślę, że świeże liście pachną lepiej niż suszone.
Domyślam się,że rośnie jak chwast – my mamy trawę pampasową w ogrodzie i rośnie latem jak szalona.. Liśmi też można się pociąć…
Pozdrawiam!
Odpowiedz
01.02.2012 || 09:35
Uzywam do rozmaitych szaszlykow zamiast patyczkow, a szczegolnie do szaszlykow z ryby i owocow morza – cudownie aromatyzuje nadziane skladniki od srodka ;))
Odpowiedz
03.02.2012 || 10:32
Oj, to musisz mieć twardą tą trawę i świeżutką! Moja taka troszkę gibka już była i nadsuszona, nie wiem, czy by się nabiły szaszłyczki. Ale pomysł przedni!
Odpowiedz
21.03.2012 || 13:37
Hej, idąc za Twoją poradą, jakiś tydzień temu zaczęłam ukorzeniać trawę. Ma już małe korzonki i puszcza świeży, zielony liść ze środka :)
Odpowiedz
21.03.2012 || 14:48
A widzisz.. a mi niestety połowa uschła, ale ja miałam kiepską jakość tej trawy – teraz kupię świeższą, bo trzeba niedługo wsadzać w grunt:)
Odpowiedz