Sok z brzozy.

Napisane Kwiecień 18, 2013 przez Klaudyna Hebda w sok z brzozy | | 58 comments

sok-brzoza-9580

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałam Wam pokazać w jaki sposób: po raz pierwszy w tym roku, ściągałam sok z brzozy :-)
Do tej pory próbowałam tylko butelkowanego, jednak pomimo szalonej wiosny (a raczej zimy), udało mi się załapać na końcowy moment, kiedy można jeszcze upuszczać sok (kiedy zaczną pojawiać się liście, drzewo po prostu zużyje soki do ich rozwoju). Generalnie – im wcześniej tym lepiej, teraz jest właściwie ostatni dzwonek.

Moi Rodzice są sokiem z brzozy wręcz zachwyceni, Mama podaje go z sokiem wyciśniętym z pomarańczy lub z plasterkiem cytryny – staramy się z niego korzystać, dopóki jeszcze jest!

Jeśli interesuje Was więcej informacji na ten temat zapraszam do postu o tym jak zebrać sok z brzozy na spacerze

Przygotowałam króki film, w którym opowiadam o soku z brzozy oraz o tym, w jaki sposób można go ściągać.

Zapraszam!

Ściąganie soku z brzozy: nie miałam niestety programu do obróbki filmu i zaczyna się w 7 sekundzie. 
 

Po co ściągać sok z brzozy?

Sok z brzozy był/jest tradycyjnie pity na przednówku, ze względu na zwartość cukrów, soli mineralnych i kwasów organicznych. W języku staropolskim bywał nazywany „oskołą” i tradycyjnie pity jako środek na wzmocnienie i oczyszczenie organizmu. Uważa się, że sok z brzozy reguluje pracę układu moczowego i pomaga w dolegliwościach spowodowanych np. piaskiem w nerkach – niestety nie dokopałam się do literatury , która tłumaczyłaby dlaczego tak jest:: jeśli się dokopię, dam Wam znać.

Wedle Wikipedii, z sok z brzozy bywa sprzedawany (głównie w Ameryce Północnej) również w formie syrupu (który jest uważany za tonik zdrowotny i syrop przeciwzapalny), z soku wyrabia się także rodzaj piwa. Spotkałam się także z informacją (nie wiem na ile jest prawdziwa), że w Japonii sok brzozowy jest uznawany za rarytas i buteka może kosztować nawet 50 dolarów.

Jak smakuje sok z brzozy?

Moim zdaniem jak śliska, lekko słodkawa woda:-) Można podnieść walory smakowe dodając do niego soku żurawinowego, plasterek cytryny, piłam również z kompotem porzeczkowym: najlepszy jest pity nieprzetworzony, na zimno.

Jak przechowywać sok z brzozy?

Sok z brzozy (jeśli lubicie czytać po angielsku, znajdziecie go szukając pod  hasłem „birch sap”) można pić na świeżo jak również w postaci naturalnie fermentowanej.  Zakonserwowany alkoholem może stanowić podstawę do nalewek. Podobno można sok brzozowy zapasteryzować, jednak przyznam szczerze, że nie próbowałm tej metody i nie wiem dokładnie co trzebaby do niego dodać(i ile wartości ożywczych pozostanie po poddaniu fermentacji). Sok pasteryzowany traci nieco swoich właściwości.

Generalnie sok brzozowy przechowuje się w chłodzie, w szklanych butelkach: nasz był najdłużej przechowywany 3 dni, ponieważ wypiliśmy wszystko na pniu:) Idealnie można przechowywać go do 5 dni.

Nie mam własnej brzozy – czy mogę naciąć brzozę z lasu?

To pytanie pojawiło się na Facebooku i zadałam je również na swoich studiach zielarskich.

Teoretycznie sprawa wygląda tak,że gdybyśmy zostali nakryci w lesie na ściąganiu soku z brzozy, to leśniczy mógłby nam wlepić mandat za niszczenie mienia państwowego.

Praktycznie wygląda to tak, że brzozy są uznawane za domieszkę o niewielkiej wartości (wręcz za chwast) w drzewostanach, więc, jeśli chcielibyśmy być w 100% z literą prawa, możemy pójść do leśniczówki i zapytać, czy możemy sobie sok upuścić: leśniczy nie powinien mieć z tym problemu, może nam nawet wskazać, gdzie możemy to zrobić.

Ja mam brzozy na własnej posesji. więc nie ma z tym żadnego problemu: można również dogadać się z sąsiadami.

sok-brzoza-9584

Jak ściągać sok z brzozy?

Są właściwie dwie metody.

  • najpopularniejsza: nawiercamy otwór o długości około 2-3 centymetrów. W otwór wkłada się rureczkę lub wężyk. Najczęściej spotkacie się z tą metodą oglądając filmy na YT. Jej plus: wypływa szybciej i więcej soku, łatwiej uzbierać pełny garnek. Tej metody używa się również do ściągania soku na większą skalę (również np. soku klonowego). Jeżeli nawiercacie otwór, dobrze jest zaopatrzyć się w maść grzybobójczą, ponieważ kora jest szczególnie podatna na infekcje. Warto pamiętać,że nie ma co wbijać za mocno: sok z brzozy krąży po obwodzie drzewa, więc to nie jest tak,że im głębiej tym więcej:)
  • nacięcie siekierką pod kątem 45 stopni  – tę metodę polecił mi Łukasz Łuczaj. Plusy: draśnięta kora ma większą styczność z powietrzem i dlatego szybciej się zasklepia, jest mniej podatna na infekcje grzybiczne. Minus: ja robiłam niewielkie nacięcia i sok skapywał powoli. Przyznam, że moje cięcie nie było najbardziej precyzyjne: gdybym miała mniejszą i bardziej ostrą siekierkę, myślę,że zrobiłabym to ładniej i cięcie byłoby czystsze:). Do tego nadają się najbardziej pochylone drzewa : siły grawitacji nie przeskoczycie i jeśli natniecie drzewo proste, to musicie mieć coś, co skieruje Wam sok do garnka (co jest logiczne – można to zrobić np. tak, ). Zastanówcie się trzy razy, zanim natniecie czy na pewno będziecie mogli zebrać ten sok i czy się nie zmarnuje po prostu wsiąkając w ziemię.
  • z odłamanej gałązki również ścieka sok, można sobie uzbierać buteleczkę:)
  • jak zobaczycie na filmie, wybierałam brzózki już pochylone, dzięki czemu sok skapywał „sam” – jeśli drzewo jest proste, można włożyć rurkę lub tak jak rosjanie, uciąć kawałek plastikowej butelki i przywiązać część z dziubkiem do pnia.

Ile soku brzozowego można uzbierać z jednego drzewa brzozy?

Zależy od wielkości brzozy i powierzchni nacięcia: ja uzyskałam około 5 litrów soku z jednego pnia (co wydawało mi się zawrotną ilością!), jednak ze starszych brzóz można ściągnąć około 10 litrów. Wiele razy spotkałam się z niedowierzaniem, że aż tyle – nie wierzycie? Zobaczcie na to zdjęcie.

Czy ściąganie soku z brzozy niszczy drzewo?

Śgiąganie soku z brzozy wydaje się być dość inwazyjną metodą, jednak jest praktykowana od wielu pokoleń: zasada jest taka,żeby zbytnio nie nadwyrężać jednego drzewa (jedno nacięcie wystarczy), podpytywałaem również Łukasza Łuczaja (który prowadzi warsztaty z dzikiego gotowania) i podpowiedział mi, że drzewo powinno mieć grubość co najmniej nogi: w praktyce wybiera się grubsze drzewa.

Drzewo powinno w kilka tygodni zasklepić rankę. Jeśli zauważycie,że coś jest nie tak, możecie posmarować nacięcie środkiem przeciwgrzybiczym, ale zazwyczaj nie jest to konieczne.

Generalnie brzózki są bardzo żywotnymi drzewami i dadzą sobie radę:)

Ile soku pić?

Przyznam,że nie dokopałam się do wiarygodnych źródeł: jedni zalecają szklankę dziennie, inni trzy, inni po pół szklanki na czczo trzy razy dziennie.. Zostawiam to więc Waszemu uznaniu.

Na zdrowie!

Jeśli interesuje Was więcej informacji na ten temat zapraszam do postu o tym jak zebrać sok z brzozy na spacerze

sok-brzoza-9587

The following two tabs change content below.
Podobał Ci się ten post? podziel się jego treścią z innymi! Możesz też rozważyć subskrypcję Zakątka i być na bieżąco z kolejnymi postami!

58 Komentarze

  • gwiazdenka1987Kwiecień 18, 2013 at 14:47Odpowiedz

    Super pomocny film,ale trzeba czekac:)

    • betkaKwiecień 3, 2014 at 13:22Odpowiedz

      hej, ja dokopałam się w książce o roślinach leczniczych Ożarowskiego, że w jednym cyklu powinno się wypić 15 litrów. to znaczy zaczynamy od małych ilości ok 1/4 do 1/2 szkl 2 do 3 razy dziennie i codziennie zwiększamy ilość aż dojdziemy do 1 szkl 3 razy dziennie, łącznie powinniśmy wypić 15 litrów

  • Agnieschka Dobosch przezFacebookKwiecień 18, 2013 at 20:33Odpowiedz

    Moja mama Cię ma w zakładkach;p.

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 18, 2013 at 20:02Odpowiedz

    Hej, wiem. Nie miałam tutaj programu do edycji:)

  • Joanna SobeckaKwiecień 18, 2013 at 20:07Odpowiedz

    Super – fajnie, że masz swoje prywatne brzózki :) ja już od jakiegoś czasu przyglądam się temu napitkowi w sklepie, ale chyba spróbuję sama „upuścić” soczek :)

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 18, 2013 at 21:14Odpowiedz

    Jeśli chcesz, to już właściwie ostatni moment, za dzień, dwa będzie po sezonie, bo już się zielenią Chyba,że za rok:)

  • Joanna SobeckaKwiecień 18, 2013 at 22:10Odpowiedz

    o widzisz, nie wiedziałam :) dzięki!

  • Pani Jagienka przezFacebookKwiecień 19, 2013 at 06:17Odpowiedz

    Mogę sobie jeszcze spuścić ten sok? Czy już za późno. Zawsze chciałam i zawsze przegapiałam moment. Zazdroszczę warsztatów u p. Łukasza Łuczaja, też miałam na nie ochotę

  • AzjatyckiCukierKwiecień 19, 2013 at 05:44Odpowiedz

    Kiedyś kupiłam buteleczkę takiego soku ale nie miałam odwagi pić xD

  • Ziołowy Zakątek przezFacebookKwiecień 19, 2013 at 08:08Odpowiedz

    Pani Jagienka możesz jeszcze spróbować (zwłaszcza, jak mieszasz na północy), jak drzewo nie wypuszcza zielonkawych pączków, to powinno się udać.

  • Katarzyna Ejsymont przezFacebookKwiecień 19, 2013 at 09:10Odpowiedz

    u nas na północy właśnie dopiero teraz zaczyna ściekać!

  • MiMitojaKwiecień 19, 2013 at 09:31Odpowiedz

    Kochana powiem Ci,że ja też miałam obiekcje,ale jak już się odważyłam to naprawdę nie był źle.kupiłam sok z brzozy o smaku miętowym i powiem Ci,że smakował jak woda z cukrem z odrobiną mięty :) pozdrawiam :**

  • gwiazdenka1987Kwiecień 19, 2013 at 12:23Odpowiedz

    Chodziło mi bardziej o osobisty moment kiedy naklujesz drzewko i musisz czekac…:) PS: Gdy sa już zielone brzózki nie nadaja się do spuszczania soku?Tylko na przedwiośniu można spuszczać z nich sok?

  • Anna PKwiecień 19, 2013 at 14:40Odpowiedz

    Jesteś uroczą osóbką :)

  • przekora89Kwiecień 19, 2013 at 15:42Odpowiedz

    Dobra dobra dobra dobra … wszystko, super, fajnie, eko, nowocześnie i w ogóle, ale czy za gar soku trzeba okaleczyć drzewo na własną odpowiedzialność ? Sama wspomniałaś w 4:00 minucie – „rana …”. Jakoś nie przemawia do mnie ta „siekierka”. Również dobrze ktoś mógłby zrobić niewielką rankę, by upuścić nam troszkę krwi …

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 19, 2013 at 15:52Odpowiedz

    Drzewo nie jest zwierzęciem, idąc Twoim tokiem rozumowania, jedzenie sałaty jest jeszcze gorsze, bo przecież zabijasz roślinę.. nie mówiąc już o sałatach, które można zbierać wielokrotnie;) Nie wiem czy pracowałąś kiedyś w ogrodzie czy w sadzie, ale drzewa bardzo często się przycina (i to nie tylko drobne gałązki, często całe konary), roślinie to zupełnie nie przeszkadza – o ile wybieramy dużą i zdrową.

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 19, 2013 at 15:54Odpowiedz

    Cukeir, to smakuje jak śliska woda z odrbiną cukru;)

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 19, 2013 at 15:55Odpowiedz

    tylko dopóki się nie zacznie zielenić, wtedy soki robią się gorzkie (i są potrzebne roślnie do wzrostu)

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 19, 2013 at 15:56Odpowiedz

    Tak samo jak robi się np. drzewa szczepione (wszczepiasz w pień drzewa macierzystego inną roślinę, pokrewnego gatunku) – niewielki ubytek soków nie szkodzi drzewu – chyba,że weźmiesz małe, słabe, nawiercisz w paru miejscahc i zostawisz, bez nadzoru. Analogia z krwią jest bardzo dobra: jeśli jesteś zdrową osobą i oddasz jej trochę, nic Ci się nie stanie: roślina odbije sobie z nawiązką puszczając liśćie.

  • atriaziolowyzakatekKwiecień 19, 2013 at 15:58Odpowiedz

    Nie nadają się, sok wtedy jest już gorzki i drzewo zaczyna go zużywać.

  • zielatyKwiecień 19, 2013 at 20:55Odpowiedz

    ja z colą piję ten sok, zdrowszy wtedy jest bo ma więcej minerałów

  • bartek najlepszejszyKwiecień 19, 2013 at 21:36Odpowiedz

    hej .lubie przyrode .bez obrazy ale nie ogladam tego ze zwgledu na porady na temat drzewa .choc porady sa dobre . widac ze z ciebie wrecz cieknie pozytwna energia .lubie oglodac kogos z tak energia :D.pozdrawiam.przepraszam za moja ortografie i moj polski i jeszcze raz pozdrawiam :D

  • bartek najlepszejszyKwiecień 19, 2013 at 21:37Odpowiedz

    i oczywiscie daje subskrypcje :D

  • AniaPPKwiecień 20, 2013 at 14:10Odpowiedz

    Bardzo chcialabym spróbowac swiezego soku brzozowego. Niestey w Portugalii, gdzie mieszkam, trudno o brzozy. Chcialam Ci podziekowac za niezmiernie rzetelny post, jakimi sa zreszta pozostale na Twoim blogu.
    Bije z Ciebie ogromny entuzjazm i ciekawosc. Tak trzymaj! Naprawde mozna sie wiele nauczyc zagladajac tutaj. Pozdrawiam serdecznie.

  • Ozi OZIIKwiecień 20, 2013 at 14:06Odpowiedz

    ja spuszczałem nawiertem o grubości okol.o 0.5 cm i wylatuje około 1/3 butelki 1,5 litrowej na 2 godziny

  • OlaKwiecień 20, 2013 at 15:38Odpowiedz

    sok z brzozy ma właściwości lecznicze na nerki, bo moja Mama tak mówi i ja jej święcie wierzę, więc literatura jest już niepotrzebna :) a nawet jeśli nie ma to przynajmniej jest pyszny i nikomu nie zaszkodzi :) pozdrowienia! :)

  • Tomek86beekeeperKwiecień 20, 2013 at 17:52Odpowiedz

    Fajny filmik, dzięki za porady. Dla mnie ten sok przypomina w smaku wodę utlenioną:)

    Pozdrawiam!

  • Julia K.Kwiecień 22, 2013 at 09:59Odpowiedz

    też kiedyś kupiłam i tylko spróbowałam ;P tak bez niczego jest niedobry ale z sokiem na pewno był by lepszy.

  • bandi487Maj 12, 2013 at 17:34Odpowiedz

    Jaka Fajna Niunia :D xd

  • powermadmaxMaj 15, 2013 at 03:20Odpowiedz

    Doradził siekierą…co za baba słucha takich doradzców.Porównaj sobie jakbyś była krwiodawczynią czy lekarz ma ci nozem rozciac rękę a pożniej się rana zasklepi czy strzykawką?Trzeba wywiercic a pozniej zatkac korkiem drewnianym.

  • atriaziolowyzakatekMaj 15, 2013 at 11:42Odpowiedz

    Bez urazy, ale profesor botaniki jest dla mnie jednak autorytetem:) Porównanie drzewa do człowieka nie jest do końca trafne, ale jeśli chcesz ciągnąć: powierzchowna rana zasklepi się szybciej niż głębsza o mniejszej średnicy: tutaj chodzi o podatność na infekcje grzybowe, jest mniejsza tam, gdzie jest mniejsza wilgotność i większy kontakt z powietrzem. Zresztą, jest wiele tradycyjnych metod”: w filmie podajęalternatywy, każdy może sobie zrobić jak uznaje za słuszne.

  • atriaziolowyzakatekMaj 15, 2013 at 11:43Odpowiedz

    ps. soki w brzozie nie krążą jak krew z jednego centralnego punktu, ale po obwodzie pnia – to taka ciekawostka, odnośnie porównań z człowiekiem:)

  • mojaszybaCzerwiec 4, 2013 at 23:39Odpowiedz

    Oj, coś mi się wydaje, że przesadziłaś z tymi dwoma litrami, które niby nakapały przez noc do garnuszka…. Nie masz przypadkiem psa biegającego po posesji??? ..bo psiaki lubią podnieść nogę pod brzózką :) A właściwie jaki kolor i smak miał ten sok?

  • ziolowy_zakatekCzerwiec 9, 2013 at 19:49Odpowiedz

    Hah, fajna koncepcja! zwłaszcza,że tych psiakó musiałby być tabun:) A tak na poważnie zbierałam od dwóch do pięciu litrów z brzozy, można zebrać i do 8 spokojnie jak drzewo jest duże i soki krążą – kiedy puszcza liście leci wolniej – , zobacz sobie jak ciurka na filmie z lekko ułamanej gałązki – tam też mówię o kolorze, smaku i zapachu,zaś na blogu jest link.

  • nobodyimportant789Sierpień 4, 2013 at 11:23Odpowiedz

    hahha xD super filmik

  • Kora ZSierpień 13, 2013 at 20:06Odpowiedz

    ok a najwazniejsze pytanie dla mnie to :kiedy mozna zbierac sok z brzozy? w jakim sezonie i jak dlugo . Dziekuje pozdrawiam :)

  • jaruzel369Sierpień 18, 2013 at 12:16Odpowiedz

    xD ha

  • jaruzel369Sierpień 18, 2013 at 12:16Odpowiedz

    haha xD

  • ziolowy_zakatekSierpień 18, 2013 at 12:41Odpowiedz

    Hej, dopieto teraz zerknęłam: masz napisane w poście (link jest w opisie:). Zbiera się wczesną wiosną, kiedy krążą soki czyli w praktyce zanim powstaną liście. Potem roślina potrzebuje soku do tego, aby wydać listeczki.

  • jeszcze czegoSierpień 21, 2013 at 12:36Odpowiedz

    Ależ ta Pani sokowirówka ładna

  • spiderrableWrzesień 13, 2013 at 19:33Odpowiedz

    Jaka fajna dziewczyna :)

  • ArturPaździernik 1, 2013 at 16:27Odpowiedz

    Pamiętajcie, pobierajcie tylko tyle soku ile jesteście w stanie spożyć w przeciągu doby. Nie męczcie niepotrzebnie drzew.
    A tutaj moja ekspedycja po sok z brzozy:
    http://przechadzka.pl/wyprawy/sok-z-brzozy/

    • AtriaPaździernik 4, 2013 at 17:35Odpowiedz

      Super!:)
      My akurat pijemy dość dużo soku z brzozy (nawet kilka litrów na osobę dzizennie;)), ale akurat jest tak, że po pewnym czasie samo przestaje skapywać i wtedy biersezmy się za inną roślinę..Dziękuję za link, właśnie sobie poczytuję Twoją stronę!:)

      • ReggieMarzec 6, 2014 at 16:01Odpowiedz

        Kilka litrów na osobę dziennie? No to nieźle.

  • Maciej PiestrzyńskiPaździernik 8, 2013 at 21:14Odpowiedz

    na wiosnę – kiedy jeszcze nie ma liści

  • Video TematPaździernik 13, 2013 at 22:12Odpowiedz

    E jest słodki przecież

  • Video TematPaździernik 13, 2013 at 22:12Odpowiedz

    hehe z colą nic nie jest zdrowsze

  • KatarzynaPaździernik 31, 2013 at 22:44Odpowiedz

    Piję sok z brzozy ze względu na jego właściwości prozdrowotne. Niemniej na jego naturalne pozyskiwanie nie mam kompletnie czasu, ani chyba umiejętności bo raz próbowałam i po dziś dzień nie wiem co to było :) Mogę natomiast polecić sok z brzozy z aronią – ten jest naprawdę dobry :) Pozdrowienia!

    • AtriaListopad 3, 2013 at 18:02Odpowiedz

      Jest jak woda z odrobiną cukru:) Niestety tylko przez krótki czas można spuszczać taki syrop, ale warto!:) Pozdrawiam serdecznie!

  • zubrStyczeń 6, 2014 at 21:54Odpowiedz

    hej, szukam przepisów na wytwarzanie różnych napojów z soku brzozowego poprzez fermentację, słyszałem kiedyś od pewnego białorusina że mozna robić z tego gazowany napój przypominający szampana, niestety nie mam dokładnego przepisu.

  • RozaliaMarzec 14, 2014 at 19:03Odpowiedz

    ja bym sie chciała dowiedzieć jak zrobić syrop klonowy na samą myśl o nim, sama nie wiem dlaczego ( bo nigdy nie próbowałam) cieknie mi ślinka.

    • AtriaMarzec 14, 2014 at 23:09Odpowiedz

      Łukasz Łuczaj w książce „Dzikie gotowanie” o tym pisze.
      W skrócie: bierzez z 20 litrów soku klonowego i odparowujesz na wolnym ogniu:)

      • RozaliaMarzec 16, 2014 at 16:37Odpowiedz

        ymhmm a spuszczamy tak samo jak sok z brzozy? Dzięki :)

        • AtriaMarzec 16, 2014 at 20:03Odpowiedz

          Tak samo! Tylko zazwyczaj pojawia się wcześniej:)

  • mikaMarzec 22, 2014 at 18:17Odpowiedz

    Czytałam, że można przedłużyć trwałość soku z brzozy dodając spirytus, tylko nie mam pojęcia w jakiej proporcji. Pomożecie? :)

  • Paweł RegelMarzec 25, 2014 at 21:33Odpowiedz

    Ruchałbym…

  • cryCzerwiec 29, 2014 at 16:02Odpowiedz

    no super, z siekiera na brzoze..:)

Weź udział w dyskusji

Wyraź swoje zdanie!