Róża – konfitury z płatków róż.

Napisane Czerwiec 13, 2013 przez Klaudyna Hebda w Indeks |Przetwory |Zioła i przyprawy | | 14 comments

rozajadalna-2702

Tutaj znajdziesz przedwojenny przepis na konfiturę z płatków róży, zaś w tym poście znajdziesz przepis na ucierane płatki róży.

Dzień dobry,

Niedawno, rzutem na taśmę, udało mi się zebrać trochę płatków róży pachnącej (zobaczycie ją dalej) – mieszkanie na końcu Krakowa ma swoje zalety! Rok temu miałam więcej szczęścia i wręcz opływałam w płatki róży: zrobiłam między innymi lody różane.  Tego roku róża u Cioci nie bardzo kwitnie, kuzynce również nie „obrodziła”, stąd też napotkanie pachnących, różanych kwiatów było miłą niespodzianką!

Postanowiłam przygotować z nich między innymi konfitury z płatków róż – następnym razem pokażę Wam kosmetyczne zastosowanie płatków róż:) Jak zwykle w przypadkach tradycyjnych przepisów, sięgam po niezastąpioną Marję Disslową, która nigdy mnie nie zawodzi.

Zapraszam Was zatem na różę aromatyczną!

ps. zależało mi,aby zdjęcia były trochę folkowe, udało się?

Róża jadalna – trochę na ten temat

Jaka róża do konfitury różanej?

Ustalmy sobie tutaj jedną, bardzo ważną rzecz: teoretycznie WSZYSTKIE róże są jadalne.

Moja różyczka:)

rozajadalna-2100

Teoretycznie ponieważ:

1. róże sprzedawane jako cięte bywają opryskiwane i nie nadają się do spożycia

2. są róże, których nie chcemy jeść, bo tylko ładnie wyglądają – czytaj, nie mają zapachu, czyli kluczowego komponentu który sprawa, że chcemy coś z tą różą robić. Same konfitury różane raczej nie smakują (dla mnie są mocno pachnące i nieco cierpkie przy większej ilości płatków), więc szczególnym wyznacznikiem są walory aromatyczne. 

Czytałam dawno, dawno temu w Scientific American (niestety, notorycznie gubię numery), że w toku tworzenia nowych odmian hodowlanych udało się utworzyć kwiaty które kwitną długo, mają piękny nasycony kolor, są trwałe (spróbujcie sobie zrobić bukiet z dzikiej róży, zobaczycie, że ledwo przetrwa dzień i płatki oblecą), jednak gdzieś w procesie ogrodniczej selekcji zagubił się zapach. Oczywiście na łamach tego szacownego pisma wyjaśniano jakie procesy są za to odpowiedzialne, jednak bardzo mi przykro – nie mam tego numeru, aby Wam dokładnie opisać sprawę. Zresztą, chyba nie ma takiej potrzeby:)

Powyższa historyjka świadczy o tym, że najlepsze do konfitur i zastosowań perfumeryjnych są stare odmiany róż lub róże pachnące (bo można przecież wyprodukować róże pachnące i współcześnie:)). Kolor ma drugorzędne znaczenie jeśli chodzi o zapach – równie pięknie może pachnieć róża biała co czerwona tyle, że preferujemy czerwone, bo są bardziej atrakcyjne:)

Generalnie do konfitur poleca się takie oto odmiany róż (gdyby ktoś chciał sobie zakupić)

  • róża galicyjska (wywodzi się z Francji ponoć, nie z naszej polskiej Galicjii)
  • róża stulistna 
  • róża damasceńska (zwłaszcza zastosowania kosmetyczne, kiedyś mówiłam Wam o słynnej wodzie różanej Awicenny, jest jasno różowa)
  • Niemcy mają różę którą nazywają „różą konfiturową” albo „różą cukierniczą”, jednak nie mogłam dojsć do tego, jaka to odmiana:)

Generalnie każda róża, która ładnie pachnie – a tego zapachu nie da się pomylić z niczym! – będzie odpowiednia.

rozaretro2

Róża aromatyczna.

Przepis który wybrałam dla mojej róży, to „Róża aromatyczna” Marji Disslowej. Nie jest to klasyczna marmolada (często pod marmoladą różaną rozumie się płatki ucierane z cukrem i tak też można:)), ale płatki różane zatopione w syropie i szklone do tej pory, aż będą przeźroczyste. Kupiłam kiedyś słoiczek róży bułgarskiej (W Bułgarii również są słynne plantacje róż), przygotowany właśnie w taki sposób*. Jak zapewnia Disslowa „róża taka zachowuje doskonale zapach, nadaje się zwłaszcza do pączków i ciast” – brzmi dobrze?

* inne opcje to „róża tarta”, „róża bez zachodu”, „konfitura i sok z róży”. Wydaje mi się,że ta była najlepsza, zwłaszcza, że płatki były białe, nie pięknie różowe.

Konfitura z róży – jak zrobić?

Konfitura z róży – róża aromatyczna

uwaga: zważcie sobie płatki PRZED zasypaniem kwaskiem cytrynowym, poważnie je zważcie – zdziwicie się, jak mało ważą:)

Składniki na 2.5 słoiczka

  • 25 dag róży jadalnej
  • 100 dag cukru
  • 10 g (1 dag) kwasku cytrynowego
  • 1/2 litra wody

Przygotowanie:

Świeżo zerwanąróżę oczyszczamy z żółtych koniuszków, listków i ewentualnie nadmiaru pyłku. Ważymy różę: zasada jest taka, że cukru dajemy 4 razy więcej niż waga róży.

Posypujemy różę kwaskiem cytrynowym, mniemy palcami (pięknie wtedy pachnie!) aż puści sok, przekładamy do szklanki (tak, do szklanki całe nasze zbieractwo w trudzie i znoju się zmieści!) i zostawiamy pod przykryciem na noc.

Następnego dnia zagotowujemy cukierm z wodą tworząc rzadki syrop. Dodajemy naszą różę i gotujemy aż syrop zgęstnieje, róża stanie się przeźroczysta.

Przekładamy do słoiczków.

Jak zapewnia nas Disslowa, taka róża idealnie nadaje się do słodkich wypieków i pięknie zachowuje zapach.

Smacznego!

rozajadalna-2702

 

 Co dalej?

Może skusisz się na klasyczny przepis na ucierane płatki róży? Albo na różany eliksir? W Ziołowym Zakątku jest wiele pomysłów na różę!:)

The following two tabs change content below.
Podobał Ci się ten post? podziel się jego treścią z innymi! Możesz też rozważyć subskrypcję Zakątka i być na bieżąco z kolejnymi postami!

14 Komentarze

  • Paulina Warchoł z FacebookaCzerwiec 13, 2013 at 22:13Odpowiedz

    świetna!!

  • ewelajnaCzerwiec 13, 2013 at 23:02Odpowiedz

    Atria, zachęcasz mnie bardzo, oj zachęcasz… Zdjęcia cudne:)

  • AlpioCzerwiec 14, 2013 at 06:57Odpowiedz

    Zdjęcie bardzo udane, fajny przepis – idę jutro szukać płatków:-)
    Można kwasek zastąpić sokiem z cytryny?

  • MagdalenkaCzerwiec 14, 2013 at 08:28Odpowiedz

    Bardzo dobra jest też róża pomarszczona (Rosa rugosa), sporo jest teraz krzewów z pojedynczymi kwiatami, ale u Babci mam cudo z pełnym kwieciem i oszałamiającym aromatem – w zeszłym roku robiłam różane syropy o pięknej barwie i zapachu :)

  • KasiaCzerwiec 14, 2013 at 18:43Odpowiedz

    Ciekawych rzeczy tu u Ciebie się dowiedziałam, super wpis! :)

  • anialCzerwiec 19, 2013 at 09:37Odpowiedz

    Właśnie wspomniana Rosa Rugosa daje odmiany pełne zwane „różą konfiturową”, można je kupić w szkółkach udostepniajacych „materiał szkółkarski” z Niemiec. Usiłuję taką usadowić na mojej działce, ale albo mi przemarza, albo jest niepełna :-(
    Na szczęście innych róż sporo – wywącham więc które najpiekniej pachną, obskubię i może zbierze się 25dag płatków.
    A 100dag cukru to 1kg, prawda? ;-)
    Hmmm… a nie miało być 25 g, 100 g i 1/2 l wody??????
    No to poczekam…

    • atriacCzerwiec 19, 2013 at 09:57Odpowiedz

      Ania, miało być 25 dag (250 gram), ale możesz spróbować mniej. Ma być normalny surop cukrowy gęsty czyli 1kg cukru:)

  • jfCzerwiec 19, 2013 at 09:57Odpowiedz

    Przygotowuję wedle mojego dawnego przepisu, zapamiętanego z czasów ojej babci, to jest przepis, który ma co najmniej 150 lat —
    — płatki róży jadalnej (czerwone odmiany) pachnącej mocno, zbieranej rankiem lub wieczorem dać do makutry, przysypać cukrem białym i ucierać – idzie ciężko bo cukier i dużo płatków to utrudnia — a ucierać, aż całkowicie cukier stanie się jak puder, a wtedy masa: płatki + cukier, będzie miała gęstość marmoladki. Ilość cukru dobierać wedle własnego smaku, póbować w trakcie ucierania — jest to doskonałe nadzienie do pączków lub rogaliczków z ciasta francuskiego robionych samemu, żadne kupne substytuty gotowe — „marmoladkę dawać do małych słoików mocno ubijać łużeczką lub małym ubijakiem, aby wyprowadzić powietrze z kraterów , jakie powstają. Przechowywać w chłodnym miejscu, spiżarka, piwnica — czas przechowywania jeden rok —-

  • anialCzerwiec 20, 2013 at 09:15Odpowiedz

    Dzięki, zbieram i biorę się do roboty!

  • EwaCzerwiec 24, 2013 at 10:13Odpowiedz

    doskonała jest róża burbońska Louise Odier, dostępna w szkółkach. jest piękna, pachnąca, szybko rośnie do 2m, kwitnie obficie w czerwcu i powtarza kwitnienie do mrozów. kwiaty są mocno „napakowane” i błyskawicznie zbiera się dużo płatków. jest to odmiana polecana właśnie do przetwórstwa, a zarazem niezwykle ozdobna.

  • ewelkaCzerwiec 26, 2013 at 20:28Odpowiedz

    …właśnie utarłam dziś konfiturę z płatków róż, wyszły 4 małe słoiczki.
    Rzeczywiście receptura jest bardzo stara, od pokoleń jest w rodzinie.
    Moje proporcje to:
    - 1 szklanka płatków bez końcówek (ciasno włożonych ile się mieści w tej szklance),
    – 1 szklanka cukru kryształu ,
    - 1/4 łyżeczki kwasku cytrynowego (nie cytryny).
    Ucierać porcjami 1-szklankowymi, bo lżej i szybciej się kręci w makutrze:) Wkładać do małych słoiczków.
    Proponuję użyć takiej konfitury do mazurka wielkanocnego- PYSZNOŚCI!!!:)))

  • bacaKwiecień 10, 2014 at 11:13Odpowiedz

    ciekawe czy nadaje sie ta odmiana na nalewki, na stronie szkółek nic nie pisza o takich właściwościwościach tej rozy historycznej

  • AnonimMaj 20, 2014 at 19:54Odpowiedz

    Witam. Swego czasu zrobiłem na próbę spirytus na zacierze z róży jadalnej. Wyszedl bardzo silny i aromatyczny idealny jako dodatek do herbaty, super smak.

  • 2 smaki » Konfitura z płatków różyLipiec 21, 2014 at 16:18Odpowiedz

    […] Przepis znalazłam u Klaudyny. […]

Weź udział w dyskusji

Wyraź swoje zdanie!