Każde nadmorskie miasto, które jest ośrodkiem turystycznym . W tym przypadku są to: molo, deptak, plaża. Nie licząc oczywiście ciekawej bazy noclegowej, hoteli, restauracji itp. Gdynia ma dobre zaplecze turystyczne (więcej meteor) i ma swoje molo. Co prawda, nie jest ono tak imponujące jak inne nadmorskie "kładki", jednak ma w sobie urok co potwierdzają setki stóp, które codziennie, nawet w okresie posezonowym po nim przechodzą. Molo znajduje się w Orłowie, czyli w południowej części miasta. Powstało ono około 1917 roku. Zaczynało skromnie - było niedużym pomostem, przy którym cumowały jednostki handlowe. Dopiero kilka lat później zmodernizowano go i przekształcono w molo dla spacerowiczów. Po remoncie i wydłużeniu, długość molo w Gdyni wynosiła aż 115 metrów, co na ówczesne czasy było imponującym wynikiem. Z racji swojego wydłużenia pomost otrzymał możliwość obsługi również statków typowo pasażerskich.

Często na kartach polskiej bałtyckiej historii odnotowuje się swego rodzaju wyścig zbrojeń. To oczywiście metafora, w tym przypadku mówiąca o tym, że miasta konkurowały ze sobą w budowie pomostów - oczywiście wygrywał ten, który jest największy i najdłuższy. Nie dziwi więc fakt, że również Sopot i Gdynia stanęły w bloku "plażowym", aby rozpocząć ten wyścig. Może to i dobrze, bo dzięki temu teraz mamy bardzo ciekawe obiekty, które są atrakcją turystyczną.

W połowie lat trzydziestych molo w Gdyni jeszcze bardziej zmodernizowano. Stare molo rozebrano i właśnie z jego części miał powstać prawie półkilometrowy kolos, który mógłby przyjmować nawet nieduże jednostki wojskowe. Plany zostały zrealizowane. Radość i dumna miasta Gdynia nie trwały jednak zbyt długo, bowiem pod koniec lat czterdziestych molo zostało dotkliwie zniszczone przez sztorm i fale morskie. Udało się go częściowo wyremontować, jednak już z nie tak efektownym skutkiem jak wcześniej. Nowy obiekt miał zaledwie 200 metrów. Kilka lat temu molo przeszło gruntowny remont. Przede wszystkim wzmocniono jego podstawy. Modernizacja trwała prawie rok, a jej koszty szacuje się na prawie 4 miliony złotych. Zwiększono bezpieczeństwo, molo jest bardziej stabilne i ma profesjonalne barierki ochronne. Molo w Gdyni to obiekt warty uwagi, obecnie nowoczesny i dopasowany do polskich oraz europejskich standardów.

Każdy, kto chciałby wybrać się na urlop na Podhale i zwiedzić jak największą liczbę atrakcji, powinien wybrać się do Nowego Targu. Ta największa miejscowość na północnym Podhalu, licząca ponad 30 tys. mieszkańców jest doskonałą bazą wypadową dla wszelkiego rodzaju turystyki. Miasto położone jest u źródła Dunajca (tu zbiega się Czarny i Biały Dunajec). Wielu turystów przyjeżdża w te okolice właśnie po to, aby podziwiać malownicze krajobrazy i przełomy doliny Dunajca i wznoszących się wokół rzeki pasm górskich. Dunajec jest bardzo niespokojna rzeką, co doceniają pasjonaci kajakarstwa górskiego. Rzekę charakteryzuje duża różnica poziomów, dlatego powstały na niej dwie zapory spiętrzające wodę: tama w Niedzicy i Sromowcach Wyżnych. Spływ Dunajcem to jedna z największych atrakcji turystycznych regionu.

Lokalizacja miasta u podnóży Białej Góry (na zachodzie) i Tatr (na południu) sprawia, że to doskonałe miejsce przyjazdu dla miłośników górskich wędrówek. W okolicy znajdują się aż cztery parki narodowe: Pieniński Park Narodowy, Tatrzański Park Narodowy, Babiogórski Park Narodowy i Gorczański Park Narodowy. Ten ostatni znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie miasta, jest jego największą atrakcją turystyczną.

Z Nowego Targu na Turbacz, wznoszący się na wysokość 1310 m n.p.m – wiodą dwa szklaki turystyczne PTTK – zielony i żółty. Poza tym jest tu wytoczony Szlak Papieski, którym spacerował Jan Paweł II i w większości pokrywa się z oznaczonymi szlakami turystycznymi.

W sezonie zimowym, kiedy wszystkie narciarskie kurorty w Tatrach przeżywają oblężenie i trudno o znalezienie jakiejkolwiek kwatery w popularnych miejscowościach warto tu zarezerwować noclegi. Nowy Targ stanowi doskonałą bazę noclegową dla narciarzy. Miejscowość leży w bliskim sąsiedztwie najlepszych ośrodków narciarskich. Z miasta można w szybki i łatwy sposób dostać się do innych popularnych ośrodków turystycznych: Zakopanego (23 km i około 30 min), Bukowiny Tatrzańskiej (20 km) lub Białki Tatrzańskiej (15 km). Miasto leży na trasie nr 47 czyli słynnej „Zakopiance”.

Każdy na pewno choć raz słyszał o Międzyzdrojach. Jest to niezwykle piękna miejscowość położona nad Morzem Bałtyckim na wyspie Wolin. Bardzo chętnie odwiedzają ją turyści, ponieważ oferuje cały szereg atrakcji. Jej nazwa oznacza miejsce położone między zdrojami i przypomina jej uzdrowiskową historię. Oczywiście miejscowość jest przygotowana na przyjęcie dużej liczby turystów, ponieważ posiada rozbudowaną i bogatą bazę noclegową. Bardzo łatwo znaleźć wygodne noclegi przez Internet, na przykład przez serwis meteor listą noclegów w Międzyzdrojach. Warto pamiętać, aby rezerwacji dokonać wcześniej.

Współcześnie Międzyzdroje znane są przede wszystkim z organizowanego tu dorocznie Europejskiego Festiwalu Gwiazd. Z jego powodu powstała tu słynna Promenada Gwiazd, potocznie nazywana Aleją Gwiazd i wzorowana na tej rodem z Hollywood. Pierwsze odciski dłoni naszych sław pojawiły się na niej w 1996 roku i od tamtej pory stale przybywają kolejne. Tylko w ostatnich latach swoje dłonie odcisnęły tam takie osobistości jak: Justyna Steczkowska, Maryla Rodowicz czy też Andrzej Poniedzielski. Jeśli już jesteśmy w temacie gwiazd, warto wybrać się także do tutejszego Gabinetu Gwiazd – czyli gabinetu figur woskowych. W nim możemy zobaczyć figury Baracka Obamy, Salvadora Dali czy też Piratów z Karaibów. Będąc w Międzyzdrojach, koniecznie powinniśmy wybrać się na plażę. Mamy tutaj do wyboru dwa piękne kąpieliska, Międzyzdroje Zachód oraz Międzyzdroje Wschód. Każde z nich obejmuje aż 500 metrów linii brzegowej, możemy być zatem spokojni, że znajdziemy dla siebie miejsce na plaży. Warto także przejść się po tutejszym molo. Pełni ono również funkcję przystani morskiej, z której można wybrać się na krótki rejs po Bałtyku albo popłynąć do Świnoujścia lub do niemieckich portów wyspy Uznam. Koniecznie powinniśmy się też przespacerować po nadmorskiej części miasta i zobaczyć tutejsze historyczne zabudowania uzdrowiskowe oraz przepiękny Park Zdrojowy. Możemy także podziwiać miejscowe widoki z innej perspektywy – nad Bałtykiem znajdują się dwa wzniesienia: Gosań i Kawcza, które są również doskonałymi punktami widokowymi. Przez miasto przebiegają także liczne znakowane szlaki turystyczne. Te najsłynniejsze to Szlak Nadmorski imienia doktora Czesława Piskorskiego oraz Międzynarodowy Szlak Rowerowy Wokół Bałtyku. Międzyzdroje nie bez powodu są tak popularnym kurortem nadmorskim – to piękne i klimatyczne miasto.

Najdalej na północ wysunięte miejsce w Polsce, czyli sławny w całym kraju Hel, kusi nie tylko swoim atrakcyjnym położeniem i dostępem do morza i plaż właściwie z każdej strony. Dla turystów przygotowano również kilka innych atrakcji, nie brakuje też tych o charakterze historycznym. To właśnie tutaj znajdują się zabytkowe domy i chałupy sprzed prawie 200 lat, a w samym mieście funkcjonują dwa ciekawe muzea: Muzeum Obrony Wybrzeża oraz Skansen Broni Morskiej.

Turyści nie zawodzą - według Polskiej Izby Turystycznej co roku na Hel przyjeżdża w celach wypoczynkowych około 25 tysięcy turystów. Drugie tyle, bo ponad 30 tysięcy, przyjeżdża tu w ramach jednodniowych lub kilkugodzinnych wycieczek statkami z Trójmiasta. Ma to swoje uzasadnienie finansowe, ponieważ niestety noclegi w Helu nie należą do najtańszych. Atrakcyjna lokalizacja miasta, bezproblemowy dostęp do morza (większość ośrodków dzieli od plaży nie więcej niż pół kilometra) i naprawdę wysoki standard usług noclegowych muszą sporo kosztować.

Hel znany jest przede wszystkim ze swojego fokarium, które stanowi unikatową i niepowtarzalną atrakcję nie tylko dla turystów z Polski, ale również z sąsiednich krajów.

Liczący zaledwie 21 kilometrów kwadratowych Hel ma na swoim terenie kilkanaście hoteli i pensjonatów, w których mogą zatrzymywać się goście – niektóre z tych ośrodków dysponują dostępem do prywatnych, wydzielonych plaż. Posiada on także własną promenadę, port morski, latarnię morską (z funkcją widokową) i Muzeum Rybołówstwa. W miesiącach letnich na Hel zjeżdżają grupy muzyczne, kabaretowe oraz... historyczne, organizując cykliczne pokazy.

Koniec czy początek?

Mimo, że wciąż trwa spór o to, czy Hel należy nazywać końcem czy raczej początkiem Polski, dla turystów ma to niewielkie znaczenie. Rocznie zapełniana baza noclegowa świadczy jedynie o tym, że zainteresowanie turytów tą niewielką miejscowością (niecałe 3,5 tysiąca mieszkańców) nieustannie rośnie, czego dowodem są kolejne powstające w mieście ośrodki. Z kolei Ci goście, którzy nie mieli szczęścia, aby znaleźć noclegu na Helu, korzystają najczęściej z usług hoteli i pensjonatów w pobliskiej Juracie.

Hel to niewątpliwie jedno z najciekawszych i najbardziej uroczych miejsc nad polskim morzem, które należy odwiedzić – jeśli nie z powodu jego unikalnego położenia, to dla znajdującego się tu wielkiego fokarium.

Poznań jest nie tylko historyczną stolicą Wielkopolski, lecz także miastem pełnym nowoczesności, które cieszy się niesłychaną popularnością. Metropolia ta znana jest także z promocji i wsparcia inicjatyw innowacyjnych. To w tym mieście praktycznie codziennie wymyślana jest jakaś nowa idea czy też szaleńczo dobry pomysł na biznes.

Jedną z ciekawszych inicjatyw było otworzenie restauracji. Nie jest to jednak zwykła restauracja, otóż jej cechą charakterystyczną jest ciemność! Pomysł właściciela miał na celu odróżnić jego lokal gastronomiczny od wszystkich znanych do tej pory. Postawił on na usunięcie oświetlenia. Zamierzeniem było także niesamowite wyostrzenie zmysłów klientów, nie tylko wzroku, ale także, a może przede wszystkim węchu i smaku. Co ciekawe pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! Zainteresowanie jest tak duże, iż radzi się by rezerwować stolik z wyprzedzeniem. Idea sprowadza się to tego, iż przed wejściem do restauracji należy dokonać wyboru co do posiłku. Do dyspozycji są cztery zestawy: bizzare food, mood food, vega food, a także zestaw standardowy, w skład którego wchodzi zarówno deser i przystawka, jak i danie główne. Kelnerzy wyposażeni są w specjalnie noktowizory, dzięki którym są w stanie zaserwować wybrane danie, jak również doprowadzić klienta do stolika. Dodatkową zasada panującą w lokalu jest zakaz posługiwania się zarówno telefonami komórkowymi czy też zegarkami fluorescyjnymi, a także innymi przedmiotami, które mogłyby dać jakiekolwiek światło. Goście komunikują się z obsługą poprzez użycie specjalnego dzwoneczka, którego dźwięk przywołuje kelnerów. Restauracja jest dla ludzi odważnych, ciekawych i cierpliwych, budzi jednak tak wielkie zainteresowanie, iż jest oblegana niemal przez cały czas.

Restauracja zlokalizowana jest w centrum Poznania przy ul. Garbary 8. Cena zestawu obiadowego wynosi 120 zł. Dla gości planujących dłuższy pobyt w stolicy Wielkopolski polecamy listę z ofertą noclegową.

Kòszalëno, czyli z kaszubskiego Koszalin - największe miasto regionu środkowopomorskiego to cel naszej kolejnej wyprawy. Internetowe bazy noclegowe {Meteor-Turystyka.pl} obfitują korzystnymi ofertami w tym rejonie. Z centrum miasta jest niecałe dziesięć kilometrów do morza, więc długo się nie zastanawialiśmy i zarezerwowaliśmy prywatną kwaterę położoną na obrzeżach miasta. Jedziemy tam zrelaksować się maksymalnie, dlatego postaramy się w te kilka dni bardzo wypocząć. Zainteresowaliśmy się więc obiektami sportowo-wypoczynkowymi i, ku naszemu zdziwieniu, wybór jest ogromny. W dostępnych tam obiektach hotelowych można skorzystać z zabiegów SPA, leczniczych kąpieli, sauny, ale także z kortów tenisowych, kręgielni albo pola golfowego. Wszystko poza sezonem jest oczywiście bardziej dla nas przystępne, ale co istotne – przede wszystkim dostępne.

Nasz pierwszy nocleg w Koszalinie poprzedziliśmy zwiedzeniem miasta, które posiada koncentryczny układ. Najstarszą część miasta obiega siatka ulic, która łączy ulice śródmieścia z pozostałymi obszarami. Miasto przez dziesiątki lat rozwijało się przede wszystkim w kierunkach zachodnich i południowych, dopiero później, chyba uświadomiwszy sobie fakt, jaką atrakcją może okazać się tak krótki odstęp od morza, zaczęło rozbudowywać się na północ. Cały teren Starego Miasta wpisany jest do rejestru zabytków, których koszalińska lista jest bardzo długa, a wszystkie znajdują się Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego. Fragmenty murów obronnych z 1320 roku albo czternastowieczne gotyckie kościoły to tylko niektóre z nich.

Koszalin to również ośrodek kulturalny tego regionu, o czym mieliśmy okazję przekonać się w kolejnych dniach. Bałtycki Teatr Dramatyczny im. Juliusza Słowackiego liczący ponad sześćdziesiąt lat w swoim repertuarze ma kilka ciekawych propozycji, z których i my wybraliśmy dla siebie jedną. Kolejnym z obiektów kulturalnych jest na pewno godna uwagi Filharmonia Koszalińska i jej nowy gmach położony przy Piastowskiej 2. Powstała w 1956 roku orkiestra symfoniczna należy do najstarszych utworzonych na Pomorzu Środkowym. Polecić możemy również okręgowe muzeum w Koszalinie, które znajduje się w przepięknym budynku przy ul. Młyńskiej należącym niegdyś do Zespołu Młyna Miejskiego. Muzeum ostatnio obchodziło swoje setne urodziny, a prezentowane tam wystawy to kawał historii, który prawdziwie zainteresowanym może zabrać połowę dnia.

W dzisiejszych czasach trudno o znalezienie dzikiego zwierzęcia w lesie, pomijając tereny, gdzie są one sztucznie dokarmiane i monitorowane. A któż by nie chciał spotkać naturalnie żyjącego zwierzątka podczas pieszych wędrówek... Poczuć tą magię bliskiego spotkania, której nie dają udomowione zwierzęta, choćby najdziksze w usposobieniu. A może by tak zrobić sobie własną bazę noclegową w lesie i zapolować z ukrytą kamerą na dzikiego zwierza? Spotkanie z dzikim zwierzęciem może być magiczne i pozostawić niezatarte wrażenia. Trzeba się tylko zorientować jakie gatunki żyją na terenach, do których się wybieramy. Mało jest raczej osób, które chciałyby spotkać niebezpieczne osobniki. Może nawet nie przekroczyłyby progu hotelu, kwatery, tudzież innego rodzaju miejscówki wypoczynkowej, gdyby wiedziały, że w pobliżu może znajdować się dziki zwierz. Albo wręcz przeciwnie – wbrew zasadom zdrowego rozsądku, będą szukały kontaktu. Dlatego wybierając się gdzieś w odległe nieznane tereny, warto się zorientować, jakiego rodzaju osobniki można spotkać.

Na dzikość Bieszczad nie można narzekać. Wręcz przeciwnie, surowość terenu może zachwycać. W związku z tym, że jest to obszar mało zamieszkały przez samych ludzi, w zagęszczeniu 4 osób na kilometr, zwierzęta dzikie mają tu wspaniałe warunki do rozwoju. No i wybierając się w teren, trzeba się zorientować, czy będzie można po drodze zorganizować nocleg (meteor-turystyka.pl/noclegi,bieszczady,58.html). W przeciwnym razie pozostaje biwak. Gwiazdy, nocleg - gołe niebo. A jakież to zwierzęta można przypadkiem spotkać w Bieszczadach? Cudowne. Bo czyż to nie wspaniale na swojej drodze zobaczyć żubra? Tak, w Bieszczadach jest to możliwe. Po drodze, na szlakach są nawet ustawione specjalne tabliczki ostrzegające o możliwości nagłego spotkania z przedstawicielem danego gatunku. Do rzadkości nie należy widok wilka szarego. Trzeba wiedzieć, że są one w Polsce objęte całkowitą ochroną. Żubr z reklamy piwa może jak żywy stanąć nam na drodze podróżniczych poszukiwań. Dzikość tych zwierząt może wśród ludzi budzić strach. Należy jednak pamiętać, że zwierzęta raczej boją się ludzi i wolą unikać bliskich spotkań. W przeciwieństwie do ludzi żyją zgodnie z naturą i za bardzo nie rozumieją, dlaczego się je goni z aparatem. Właściwie są już przyzwyczajone do ludzkich osad i widoku człowieka. Zachowując podstawowe zasady bezpieczeństwa, raczej nic nam nie grozi. Właściwie to nie dużych zwierząt należy się bać, a małych. Takich jak żmije czy innych wężowatych. Ale i te omijają człowieka, wcale nie mając chęci na bliskie spotkania.

1

Pomiędzy Jeziorami Kisajny, a Niegocin, w sercu krainy zwanej Krainą Wielkich Jezior Mazurskich, leży przepiękne miasto Giżycko. Każdego roku, szczególnie w sezonie letnim, przybywa tu wielu turystów, z całej Polski, a nawet spoza granic nasze kraju. Przyciągają, ich tu bajeczne krajobrazy, doskonałe warunki do żeglowania, a także świetnie rozwinięta baza noclegowa-wypoczynkowa (por. http://meteor-turystyka.pl/noclegi,gizycko,0.html), oferująca noclegi w Giżycku na każdą kieszeń i gust. Giżycko poza walorami turystycznymi, jak świetne położenia oraz piękne widoki, posiada także ciekawą historię.

Znaleziska archeologiczne wskazują, że już 15 tysięcy late temu na tym terenie pojawiał się człowiek, a na przełomie epoki brązu i żelaza, znajdowały się tu liczne osady. W II wieku o terenach dzisiejszego Giżycka pisał Tacyt i Ptolemeusz z Aleksandrii, jako o obszarze zajętym przez plemiona Galindów, Sudinów i Bartów, przez który przechodził bursztynowy szlak (zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_bursztynowy).

Pod koniec XIII wieku teren ten został opanowany przez Krzyżaków, którzy w roku 1340 wybudowali tu zamek. W XV wieku w okolice zamku zaczęli przybywać osadnicy. Pierwsza wzmianka w oficjalnych dokumentach dotycząca Giżycka pochodzi z drugiej połowy XVI wieku, kiedy to książę pruski Albert Fryderyk Hohnezoller-Ansbach osadzie nad jeziorem Lowentin (dawna nazwa Jeziora Niegocin) nadał prawa miejskie. Na początku XVII wieku miasto przyjęło nazwę Lotzen i rozpoczął się jego rozwój, któremu sprzyjało korzystne położenia w pobliżu traktów łączących Lwów, Wilno i Warszawę z portami morskimi (Gdańskiem, Elblągiem, Braniewem oraz Królewcem).

Podczas potopu szwedzkiego, miasto zostało zrównane z ziemią. Kolejne klęska jakie nawiedziły Giżycko to epidemia dżumy w 1710 roku, wielki pożar w roku 1822 oraz liczne klęski głodu. Poprawa jakości życia mieszkańców nastąpiła w drugiej połowie XIX stulecia – wybudowano wtedy Twierdzę Boyen, jeziora mazurskie połączono siecią kanałów, utwardzono drogi oraz wybudowano linię kolejową (Prostki-Królewiec). Podczas I wojny światowej, głównie dzięki twierdzy, miastu udało się uniknąć zniszczeń. W okresie dwudziestolecia międzywojennego miasto szybko stała się kurortem, chętnie odwiedzanym przez licznych gości. Z roku na rok, rozbudowywała się baza noclegowo-wypoczynkowa.

Po przejęciu miasta przez państwo polskie wysiedlono stąd mieszkańców pochodzenia niemieckiego, zaś sprowadzono Polaków z Wileńszczyzny, a także w ramach akcji „Wisła” ludność ukraińską.

Ojców to miejscowość położona w niedalekiej odległości od Krakowa przy drodze krajowej nr 94, prowadzącej w kierunku Olkusza. Wybierając się samochodem - można zwiedzić przepiękną Dolinę Prądnika i teren Ojcowskiego Parku Narodowego, na którym zlokalizowany jest Ojców. Teren najmniejszego Parku Narodowego - Ojcowskiego, udostępnia bogactwo zasobów przyrodniczych flory i fauny. Tym, co przyciąga turystów, wczasowiczów czy też amatorów krótkich wycieczek za miasto, jest niewątpliwie obecność skalistych stromościennych dolin: Doliny Prądnika i Doliny Sąspowskiej w otoczeniu rzeźb skalnych jurajskich wapieni.

Baza noclegowa miasta i okolic, została przygotowana i dobrana bardzo starannie. Oferta dostępnych noclegów w Ojcowie skierowana jest nie tylko do młodzieży szkolnej, bowiem wycieczki do Ojcowa to poniekąd wpisany na stałe program wyjazdu do Krakowa. Idealne miejsce na wypoczynek znajdą osoby także w średnim wieku, które zechcą podczas wycieczek w dolinki odkryć nie tylko walory widokowe miejsc ale poszukują spokoju i ciszy. Skarbem tego miejsca jest dziedzictwo przyrody i kultury, jakiej w okolicy jest pod dostatkiem. Amatorzy dwóch kółek mają wspaniałe tereny, by wyruszyć o świcie malowniczymi trasami Doliny Prądnika na przejażdżkę. Warto zobaczyć zamek z pobliskiej Pieskowej Skały - drugi w okolicy po XV wiecznym Zamku w Ojcowie. W Prądniku Korzkiewskim, zauroczyć można się widokami miejsca niecodziennego - domu pod skałą, gdzie widok i sama trasa jest niewątpliwie atrakcją krajobrazową. Okoliczne jaskinie: Grota Łokietka, Jaskinia Ciemna są udostępnione do zwiedzania dla turystów (tylko te dwie). Charakterystyczna Skała Rękawica - zasłaniającą otwór Jaskini Ciemnej, zlokalizowana w masywie Góry Koronnej - jak podaje legenda, była ręką Boga – świadczy o tym kształt jaskini.

Przykłady licznych atrakcji, które koniecznie trzeba zobaczyć: Ojców, który z pierwotnej osady zamkowej w XIX wieku stał się uzdrowiskiem, potem letniskiem. Zabudowa domostw Ojcowa nawiązywała do alpejskich górskich miejscowości (drewniane domy, formy i zdobienia). Przykładami tej zabudowy są działający do obecnych czasów Dawny Hotel pod Kazimierzem - w samym Ojcowie czy też najstarszy i najcenniejszy zespół młynarski w Dolinie Prądnika - młyn i tartak Boronia.

1

O Górach Stołowych słyszał chyba każdy planując swój górski urlop. Jednak, jakie miejsce wybrać, aby być w pełni usatysfakcjonowanym z krajobrazów, warunków czy bazy noclegowej? W każdym aspekcie z pewnością zadowalający będzie Radków - niewielkie miasto z wielkimi możliwościami.

Szczeliniec Wielki

Oprócz unikatowych zabytków oraz atrakcyjnych noclegów w Radkowie (lista noclegów: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,radkow,0.html), na wyciągnięcie ręki mamy tam najwyższy szczyt Gór Stołowych – Szczeliniec Wielki. Najdogodniejsze wejście można znaleźć od strony wsi Karłów. Ciekawostką jest, że na wierzchołek prowadzą skaliste schody, których liczba sięga ponad 600 stopni, a wejście szacuje się na 40 minut. Natomiast charakterystyczny spłaszczony szczyt góry to wielki labirynt, który powstał w naturalny sposób, w wyniku osuwania się form skalnych. Po drodze spotkamy skały, którym ze względu na specyficzny kształt nadano różne nazwy, między innymi Wielbłąd czy Małpolud. Szczeliniec Wielki to także idealne miejsce dla miłośników wspinaczki górskiej. Na jego szczycie można podziwiać wspaniałe widoki, w miejscach specjalnie do tego przeznaczonych. Z punktów widokowych rozciągają się przepiękne krajobrazy całej Kotliny Kłodzkiej, pasma Sudetów, a także Karkonoszy. Na szczycie znajduje się schronisko oraz płatny odcinek zwiedzania, który stanowi labirynt.

Radkowskie skały

Na skraju miasta w stronę Karłowa można podziwiać interesujące formy skalne, które występują na wysokości 600 metrów n.p.m. Nazywane Radkowskimi Skałami zbudowane są z piaskowców i mają bardzo zmyślne i unikatowe kształty. Niektóre z nich wznoszą się na prawie 100 metrów, tworząc spektakularne ściany. Znajdują się prawie przy samej szosie Stu Zakrętów, która z Radkowa zmierza do Kudowy. Aby do nich dotrzeć, najlepszym rozwiązaniem będzie zatrzymać się na terenie leśnego parkingu, skąd wiedzie ścieżka do radkowskich skał.

Błędne skały

Niepowtarzalnym i przepięknym zakątkiem Parku Narodowego Gór Stołowych są Błędne Skały, które obowiązkowo trzeba odwiedzić, podczas urlopu w tych rejonach. W związku z wyjątkowością tego miejsca kilkadziesiąt lat temu utworzono tutaj rezerwat przyrody, który jest pod ścisłą ochroną. Błędne Skały stanowią labirynt skalny, który obejmuje grzbiet Skalniaka. Został on wyrzeźbiony przez naturalne działanie wiatru i wody. Bloki skalne utworzyły trasę turystyczną o nietypowych i zapierających dech w piersiach widokach. Jego przejście zajmuje ok 35 minut, skąd można wnioskować, że jest to naprawdę pokaźny odcinek. Szerokość i wysokość korytarzy jest bardzo zróżnicowana.