Dzień dobry!
Jak pewnie wiecie, w ubiegłą sobotę brałam udział w konferencji blogerów kulinarnych Food Bloger Fest, organizowanej przez Agorę. Była owocna nie tylko ze względu na ziołowe zakupy, ale także merytorycznie.
W sieci pojawiło się już sporo informacji na temat konferencji , mogę Was odesłać np. do kotlet.tv lub Cakes andtheCity, gdzie dziewczyny przygotowały obszerne relacje. Dzisiaj chciałam Wam przybliżyć jeden z tematów ,który był poruszany w prezentacjach: prowadzenie własnego bloga jako forma „wizytówki„, kreowanie własnej marki, czy zarządzanie wizerunkiem {która nazwa jest Wam bliższa}.
Do posta dołączam galerię slajdów z prelekcji (które niestety nie ukazały się w formie materiałów pokonferencyjnych i musicie zadowolić się zdjęciami) oraz film, w którym mówię ogólnie o moich odczuciach pokonferencyjnych.
ps. Jeśli interesują Was tego typu posty, może się Wam także spodobać wpis: marketing na blogach kulinarnych czy polityka prywatności na blogach kulinarnych.
ps2. zdjęcie nagłówkowe pochodzi ze strony konferencji.
Dzień dobry,
Niedawno pokazywałam Wam zioła doniczkowe, które zakupiłam we Warszawie. Dziś, dla odmiany, chciałam Wam opowiedzieć o roślinie, którą kupiłam już w formie ciętej - wietnamskiej kolendrze (Persicarcia odorata). Od razu ją poznałam w lodówce:-) Wietnamską kolendrę chciałam mieć już od dawna, właściwie odkąd tylko przeczytałam o niej w książce Jekka’s Herb Cookbook. Przetrząsnęłam nawet ebay w poszukiwaniu nasion, niestety, nie były dostępne – znalazłam ją jednak na Hali Mirowskiej i teraz zamierzam ją ukorzenić.:-)
To tyle mojego wstępu – przygotowałam dla Was post oraz filmik (z niespodzianką;)), w którym opowiadam o tej niesamowitej roślinie.
Zapraszam!
ps. jeśli podoba się Wam ten temat, może Was zaciekawić również post o trawie cytrynowej, liściach kaffiru lub czosnku niedźwiedzim.
ps2. zdjęcia pochodzą z Wiki – moja wersja, jak zobaczycie na filmiku, dużo przeszła :-)
Dzień dobry,
Nie wiem jak Wy, ja z zapartym tchem śledziłam indyjską wyprawę Liski. W Indiach nie byłam, ale zaglądam tam dość często kulinarnie: pewnie część z Was wie, że jestem wielką fanką curry, o czym już wielokrotnie pisałam :-)
Dziś chciałam Wam przedstawić kolejny przepis na curry – chyba najlepsze, jakie do tej pory przygotowałam:-). Jest to curry z czosnkiem niedźwiedzim oraz z lankijską przyprawą curry. Jestem świadoma, że jest w nim sto tysięcy składników (w końcu to curry!:)) i możecie nie mieć części z nich w szafce. Jednak zawsze można poeksperymentować!
Oczywiście na Sri Lance nie ma czosnku niedźwiedziego – nazwa curry wzięła się stąd, że jest to luźno zaadaptowany przepis na curry lankijskie.
To curry jest zdecydowanie w ścisłej czołówce przepisów na curry, które wypróbowywałam i ręczę Wam, że będzie pyszne!
Zapraszam!
ps. jeśli lubicie curry, może się Wam spodobać przepis na delikatne curry z szafranem i z migdałami albo na chicken palak. A dla wegetarian może curry z buraczkami? To zabawne, ale zdjęcia curry zawsze słabo mi wychodzą – jest tak pyszne, że chcę już w końcu jeść!:-)
Dzień dobry,
Jak pewnie część z Was wie, wczoraj wróciłam z konferencji dla blogerów kulinarnych Food blogger fest. Przywiozłam też do Krakowa trochę ziół doniczkowych – obiecałam, że pokażę co mam – oto i moja kolekcja:
Dzień dobry,
Wszystkich niecierpliwych zapraszam na rozwiązanie konkursu, w którym można było wygrać trzy książki Ujęcia ze Smakiem, Tartalette. Fundatorem nagród jest wydawnictwo Helion.
Jestem bardzo zaskoczona ilością prac i Waszą pomysłowością – wybór był bardzo, bardzo trudny! Przygotowałam również galerię zdjęć konkursowych – jeśli na nie zerkniecie, zrozumiecie o czym mówię:-)
Bardzo dużo fajnych zdjęć, ciekawych pomysłów.. a książki tylko dwie (plus trzecia, którą wysyłam z własnej inicjatywy).
Zapraszam!
Dzień dobry! Dziękuję Wam pięknie za udział w konkursie z księgarnią internetową Gandalf! Wybór trzech zwycięzców nie był prosty, ale cieszę się, że mogłam dzięki Wam zebrać ciekawe książkowe inspiracje! Konkurs pokazuje, że zdecydowanie Internet nie zabił tradycyjnej książki:) Ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo! Miłego dnia. Share

Dzień dobry, Dzisiaj chciałam Was zaprosić do przygotowania wina z mniszka lekarskiego (mlecza). To jeden z tych przepisów, które po-prostu-musiałam-spróbować-zrobić. Jak możecie zobaczyć ma przepiękny kolor, pachnie delikatnie kwiatowo i cytrusowo – dzięki dodatkowi pomarańcz i cytryn. Dodatkową głębię smaku mają mu dodać rodzynki. Wino przygotowałam z dodatkiem drożdży winiarskich, dlatego trzeba czekać na wyniki…

Dzień dobry, Dziś chciałam przedstawić Wam specjalny wpis i specjalny film, który przygotowałam w ramach konkursu ITAKA – Modne Podróże ze Smakiem. Kiedy dostałam e-maila, że firma organizuje konkurs dla blogerek kulinarnych i modowych w którym można wygrać podróż, wiedziałam, że nie mogę przegapić takiej okazji! Przygotowałam, razem z moją siostrzyczką, film konkursowy, w którym…
Dzień dobry, W ramach cyklu Fotografia Kulinarna z Ziołowym Zakątkiem, zapraszam Was do wzięcia udziału w majowym wyzwaniu fotograficznym (tutaj znajdziecie podsumowanie wyzwania odbijanie światła, podsumowanie kwietniowe – będzie w przyszłym tygodniu). Tematem majowym jest fotografia kulinarna w plenerze, zadanie również będzie związane z tym tematem:-) Zapraszam! Share
Dzień dobry! Witam Was w kolejnej, majowej części cyklu, fotografia kulinarna z Ziołowym Zakątkiem. Mówiliśmy już o przysłonie, odbijaniu światła, zasadzie trójpodziału – tym razem postanowiłam napisać o czymś, co jest mniej związane z technicznymi aspektami (taki lekki temat – do rzeczy technicznych wrócimy w czerwcu, obiecuję!), a wiąże się raczej ze stylizacją i…